Menu
reklama

Betlejem, Olga Szomańska i traktorowa pielgrzymka...

  • Autor 

 

szomanska1216 32 CustomPotwierdza się opinia, że kolędy można śpiewać na tysiące sposobów i nigdy się nie znudzą, tkwi w nich wielka moc radości odnowy, i choć nawet ktoś jest osobą niewierzącą, to w rodzinnym gronie właśnie kolędy tworzą niepowtarzalny klimat, podobnie jak całe święta Bożego Narodzenia. Bo przecież nawet ateiści te święta obchodzą, choć pozbawieni wiary, to jednak coś w nich pęka i dają się ponieść promieniom światła betlejemskiego.
Jedna z wielu okazji aby przeżyć kolędowy wieczór zdarzyła się z woli Wspólnoty Betlejem pod wodzą księdza Mirka Toszy.
To właśnie wspólnota zaprosiła do koncertowania Olgę Szomańską, która oprócz talentu wokalnego posiada również aktorski, będąc znaną wszystkim miłośnikom seriali jako wykonawczyni piosenki do czołówki serialu "Pierwsza miłość" oraz jako Marzena Laskowska w serialu M jak Miłość.


szomanska1216 30 CustomAle koncert to nie jedyna atrakcja wieczoru, bo spotkanie w Młodzieżowym Domu Kultury było okazją do pierwszego dużego spotkania z pielgrzymami, którzy w pod koniec lata wyruszyli na traktorkach w podróż do Lisieux, gdzie czcili Świętą Teresę. Wszystko to z mocą wiary i z chęcią szerzenia przesłania o pojednaniu.

Tak więc po raz pierwszy na ekranie pojawiły się filmowe skróty z pielgrzymowania, któremu swoje słowa zadedykował wielki reżyser, producent, scenarzysta, David Lynch, autor takich obrazów, jak Blue Velvet, Diuna, Miasteczko Twin Peaks, Dzikość serca, ze Straight Sotry na czele - bo w tym wypadku właśnie ten film odegrał w całej historii naszych traktorzystów ogromną rolę.

szomanska1216 16 CustomW filmie staruszek Alvin Straight podróżuje z Iowa do Wisconsin na małym traktorze, by u celu podróży pojednać się z chorym bratem.

Ma do przejechania kilkaset kilometrów, a podczas podróży dzieją się rzeczy magiczne, wielkie i niewiarygodne.


I takie rzeczy działy się podczas pielgrzymki Beltlejemczyków, którzy opowiadając o swojej historii od samego pomysłu do jego realizacji, wspominali obecność jakiejś niewidzialnej łaski, pomocy - oni wiedzą co to za łaska, my powinniśmy się domyślać.

 


Po koncercie zapraszano do zakupu rzeczy, które są dziełem członków Wspólnoty, a dochód ze sprzedaży ma zasilić kwotę konieczną do wykupienia pożycznych jak do tej pory traktorków.



szomanska1216 21 CustomTo prości ludzie, tacy, jak my, mający często za sobą większy bagaż doświadczeń, rozwiązanych, czy nierozwiązanych zagadek życia, którzy porywają się wydawać by się mogło z motyką na słońce.

A jednak pokonanie ogromnego dystansu staje się dla nich nie tyle łatwe, co całkiem możliwe do zrealizowania, dając im wiarę we własne siły, a i w moc Boga i ich patronki, Teresy, którą raz po raz przywołuje ksiądz Mirek opowiadając jak to Ona, święta, powodowała szereg zdarzeń z pozoru tylko luźno powiązanych ze sobą, jak to "zepsuła" im jeden z traktorów nieopodal wioski składającej się z dziewięciu domów, gdzie na pozór nadzieja na naprawę mogłaby zgasnąć.

szomanska1216 14 CustomNie dość ze traktor udało się naprawić, to jeszcze w tejże wiosce składającej się z dziewięciu domów, jak na zawołanie w potrzebie powielenia dużej ilości tekstu znalazł się przedsiębiorca handlujący kserokopiarkami, posiadający ich co najmniej kilkanaście w swoim garażu. I jak tu nie wierzyć w opatrzność, w istnienie sił od najwyższego pochodzących?

Tak Teresa prowadziła ich do samego Lisieux, doprowadzając do szczęśliwego końca przygody i początku nowego etapu w życiu każdego z nich.

Niejeden z nas mógłby na propozycję wzięcia udziału w takiej eskapadzie stwierdzić na samą myśl - to niewykonalne. Ale kiedy jeden z mieszkańców na pytanie - może poszedłbyś z nami na pielgrzymkę do Lisieux odpowiedział beztrosko: "A to się przejdę", wiemy, że każdy z nas jest prosty, każdy jest zwykłym człowiekiem, ale im więcej w nas tej prostoty, pokory, tym przeszkody zdają się być mniejszymi, nieistotnymi w treści całego życia.

szomanska1216 23 CustomPokonać można każdą górę, każdą dolinę, każdy mur.

Koncert rozpoczął się zaraz po prezentacji pamiątek z pielgrzymki, a to w jaki sposób przyjęto Olgę Szomańską, w jaki sposób ją zaskoczono, było zaskoczeniem chyba dla samych zaskakujących.

Aktorka od pierwszej pieśni miała za soba wielki kilkusetosobowy chór, zdaje się lepiej znający większość zwrotek polskich kolęd niż sama artystka.

W zasadzie wystarczyło zaintonować "W żłobie leży," Dzisiaj w Betlejem".

Do szopy hej pasterze, aby cała sala zagrzmiała potężnymi głosami jaworznian, wprowadzając dopiero to świąteczny klimat.
szomanska1216 44 Custom
Nie obyło się bez szczególnych piosenek jakie aktorka śpiewa w Oratorium Piotra Rubika i Zbigniewa Książka, oraz innych znanych pieśni kolędowych choćby takich, jak "Kolęda dla nieobecnych".

Mocny, potężny, nieco zachrypnięty, ale kiedy trzeba to lekki,  łagodny głos Olgi Szomańskiej zawładnął duszami publiczność, która to z trudem wypuściła ja z sali po występie.

Zapraszamy do małego skrótu z prezentacji pielgrzymkowej i do fragmentu kolędy. Zdjęcia niech dopełnią całości.



UWAGA Wszystkie fotografie chronione są prawem autorskim. Dozwolone kopiowanie wyłącznie do prywatnego użytku. Publikacja w innych mediach, również społecznościowych, wymaga zgody autora i uzgodnienia warunków wykorzystania. W innym wypadku to kradzież, co może być przedmiotem roszczeń prawnych. Dozwolone linkowanie artykułu.

Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us