Menu
reklama
reklama
reklama

Biesiada ludowa i Pan Pierdziołka i co z tego wynika...

biesiada Jaworzno 260417 77Biesiada wiosenna tego roku na pewno nie odbyła się w wiosennej aurze. Chłód, deszcz i zapowiedzi wiatrów skutecznie zatarły wrażenie, że to już koniec kwietnia.
Ale tylko za oknami.
Wewnątrz klubu Relax był zgoła inaczej. Ciepło, rodzinnie i śpiewnie. Nasze zespoły ludowe, co już nieraz zauważaliśmy, nie hołdują tylko przedwiekowym tradycjom i pieśniom.

Często w ich repertuarze pojawiają się nowe pomysły muzyczne, a warstwa tekstowa zostaje uzupełniana współczesną tematyką i słownictwem, co powoduje, że treści ewoluują i stają się ciekawe, pokazując trendy w kulturze ludowej.

Dziewięć zespołów śpiewaczych wystąpiło na scenie Relaxu, a były to Jelenianki, Dąbrowianki, Dobrzanki, Ciężkowianki, Jeziorczanki, Szczakowianki, Jaworznianki, Borowiacy i Byczynianki.

biesiada Jaworzno 260417 115

Wśród gości honorowych biesiady był Pan Tadeusz Kaczmarek, Zastępca prezydenta Jaworzna, który każdą tego typu imprezę zaszczyca swoją obecnością.
Podobnie Pan Tadeusz Brzózka prezes Miejskiego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych w Jaworznie.

Całość jak zwykle prowadziła Pani Anna Jachymczyk, która swoim zwyczajem wprowadziła nieco humoru i filuternego klimatu w całość imprezy.

Pomogły Jej w tym niedawno wypatrzone w wydawnictwach książki skierowane, jak sugeruje wydawca, do dzieci.
Jednak po przeczytaniu kilku wierszyków, Pani Ania stwierdziła, że czyta je dlatego, że na sali są dorośli, a jej zbulwersowanie treściami dla najmłodszych jest ogromne. Tego samego zdania byli biesiadnicy.

Oczywiście jeśli chodzi o odbiorcę dorosłego, to wszystko zawiera się w granicach żartu, dobrej zabawy, dowcipu itp. Ale kiedy wierszyki wręcz niesmaczne mają czytać dzieci, to chyba coś nie jest tak z ich autorem.
Tak więc zabawa lekturą wierszyków z jednej strony, a przerażenie, co też wydawnictwa serwują dzieciom z drugiej, wypełniły czas pomiędzy występami zespołów śpiewaczych. Na dowód sfrustrowania przytaczamy trzy wierszyki, które do najbardziej pieprznych nie należą.
Jedna z książek ma tytuł „Wiejskie gryzmołki Pana Pierdziołki”, a czytelnik niech sam zadecyduje, czy dałby swojemu dziecku "takie coś" do czytania w wieku przedszkolnym. Dorośli niech jednak mają ubaw :)

                        Zapraszamy do GALERII z BIESIADY

„Nie będzie żarcia, nie będzie picia.
Bo nici wyszły ze świniobicia.
Rzeźnik niecnota wszystko spartolił.
Bo jak ta świnia się ubzdryngolił.”

Orał dziadziuś traktorem
cały dzionek swe pole
W końcu przerwać musiał,
boby się posiusiał (pisownia oryginalna)

A mojej mamusi
Wiatr porwał sukienkę
stoi w majtkach na polu
i wygląda pięknie
A mojemu tacie
zdarli z tyłka gacie
teraz ślicznie świeci
i tak straszy dzieci.

Dodaj komentarz

Teksty i fotografie opublikowane w portalu stanowią własność intelektualną ich autorów. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Napisz komentarz.
Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu. Nie będą publikowane: Komentarze naruszające netykietę, oraz promujące komercyjne strony, produkty itp. Komentarze obraźliwe, bądź nie wnoszące nic do dyskusji. Komentarze propagujące nienawiść, rasizm, nietolerancję wobec poglądów, przekonań i wyznań. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy umieszczanych przez użytkowników i gości serwisu. Odpowiedzialność za treść postów ponosi wyłącznie ich autor. Komentarze nie są materiałem prasowym w rozumieniu prawa prasowego.


Kod antyspamowy
Odśwież

Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us