Menu
reklama
reklama

Izba wytrzeźwień - kres 50 lat działalności

osrodek jaworzno izbaJaworznicka prywatna gazeta, która co rusz zasypywana jest wyrokami niekorzystnymi dla jej wiarygodności ale i dla jej finansów, próbuje usilnie wzbudzić w mieszkańcach kolejne emocje związane z planowanym zakończeniem działalności Ośrodka Profilaktyki Uzależnienia od Alkoholu.

Ośrodek Profilaktyki, czyli potocznie izba wytrzeźwień będzie zlikwidowana ale nie w sposób, jakiego oczekiwali Radny Kozik, Chmielewska i Sikora oraz pozostała opozycja, dla której to niemal wyłącznie element przetargu politycznego, a nie działanie dla dobra kogokolwiek, a już na pewno nie miasta.

Oczekiwali oni, że pieniądze przeznaczone na zapewnienie bezpieczeństwa jaworznian dzięki funkcjonowaniu Ośrodka Profilaktyki, będą przeznaczone na inne, wskazane przez nich cele.

Stąd jeszcze kilka miesięcy temu ze strony zarówno dyrekcji Ośrodka, jak i Urzędu Miejskiego wygłoszone zostały kategoryczne sprzeciwy dotyczące takiego rozwiązania. Niestety od wielu miesięcy, a można i przyznać, że od lat, stopniowo sytuacja tego typu instytucji w całym kraju ulegała i ulega dalej pogorszeniu.

A to przez rosnące koszty - nie tylko w Jaworznie ale i w wielu miastach, w których izby wytrzeźwień funkcjonowały i funkcjonują oraz przez brak kadry medycznej wymaganej ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, oraz stosownym rozporządzeniem Ministra Zdrowia. Problemem jest również wiek budynku i jego stan techniczny wymagający coraz większych nakładów na remonty.
Jeszcze w dzisiejszej rzeczywistości funkcjonują felczerzy, osoby ze starego portfela, które do dziś pracują w Izbach wytrzeźwień, ale jest ich zdecydowanie mniej. Ich wiek oscyluje w granicach 80 lat, toteż opieranie działalności na nich nie jest dobrym rozwiązaniem.
Poza tym wymagania lekarzy młodszych, którzy pracują w innych jednostkach, a do Izb przychodzący na tak zwane dyżury, rosną. Już nie za 25, nie za 30 złotych na godzinę chcą pełnić swoje obowiązki, ale za 50, czasem i więcej złotych.
Koszty podniesienia płac po to, aby zapewnić obsadę byłyby ogromne. Podniesienie lekarzom płacy o 10 złotych na godzinę rocznie daje kwotę niemal sto tysięcy złotych. A potrzeba by podnieść o 20, może więcej złotych z brakiem pewności, czy znajdzie się chętnych.
Szpitale, zespoły lecznictwa mają problemy z pozyskaniem lekarzy do pracy w czystych, bezpiecznych warunkach, a co ma powiedzieć izba wytrzeźwień która opiekować się ma agresywnymi, nietrzeźwymi, często recydywistami? Szpitale zamykają oddziały, bo nie ma personelu medycznego, a co ma powiedzieć izba?

Tak więc powodem likwidacji nie jest to, że izba jest niepotrzebna, ale po pierwsze kończy się możliwość funkcjonowania zgodnie z przepisami, a po drugie "zaoszczędzone pieniądze" zostaną wydane przez miasto na ten sam cel, na który były wydawane do tej pory, czyli na izolowanie od otoczenia osób, które swoim zachowaniem zagrażają bezpieczeństwu innych oraz własnemu bezpieczeństwu pod wpływem alkoholu.

Miasto być może nie zaoszczędzi, ale nie wyda więcej na ten cel wywiązując się z bardzo ważnego zadania.
Ale można przypuszczać, domniemywać, czego oczekiwali radni opozycji, domagający się wcześniej tej likwidacji. Bez zabezpieczenia tego zadania, czyli bez rozmów, poszukiwań,, negocjacji z inną izbą znajdująca się w pobliżu, miasto mogłoby zostać bezbronne wobec pijanych, wobec damskich bokserów terroryzujących rodziny i dzieci w domowych zaciszach.
Wtedy łatwo byłoby powiedzieć, że prezydent nie dba o bezpieczeństwo mieszkańców.
Ale niestety tego celu radni opozycji nie osiągną.

Pomijając powyższe, przytaczane słowa radnego Kozika na temat wygaszania instytucji, są wyrazem kompletnego braku rozeznania w istocie działania zakładu.
Wygaszać, czyli co?
Ograniczać godziny przyjęć? Zmniejszyć liczbę personelu? Przyjmować nietrzeźwych tylko w weekendy?
Kompromitacja radnego. Gdyby choć zajrzał do stosownej ustawy zauważyłby tam zdania o tym, że izba, jeżeli jest, to ma być czynna 24 godziny na dobę, a minimalny skład zmian jest ściśle określony.
Nie da się więc ograniczyć - czytaj - wygaszać działalności. Izba albo jest, albo jej nie ma.
A radny choćby dla własnego wizerunku powinien posługiwać się konkretnymi przepisami, znać je, a nie wygłaszać mów na podstawie własnego widzimisię. W innym wypadku to kompromitacja, która nota bene służy przeciwnej stronie sceny. Z tego można być w sumie bardzo zadowolonym.

A więc podsumowując - Izba istnieć przestanie z powodów wymienionych w uzasadnieniu do uchwały, ale pieniądze przeznaczone na cel, o jakim mowa w ustawie  o wychowaniu w trzeźwości zostaną przeznaczone na ten sam cel – bezpieczeństwo mieszkańców.
Co do losów pracowników – to temat dla związków zawodowych i jednostki nadrzędnej, jaką jest Urząd Miejski. I tu wydaje się że z czasem jakieś ustalenia zapadną, satysfakcjonujące obie strony.

Czy za jakiś czas nie okaże się, że izba na miejscu była dobrym rozwiązaniem? Tak na pewno będzie, bo na pewno złym rozwiązaniem nie była rzez wszystkie te lata.
Problem w tym, że nic nie wskazuje na to, że przybędzie lekarzy, którzy za przyzwoite pieniądze chcieliby tu pracować. Być może stanie się tak, że podobne problemy zacznie mieć niedługo izba w Chorzowie, do której będziemy odwozić pacjentów.

Zarówno Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, jak i Ministerstwo Zdrowia próbują podejść do tematu, ale oczekiwane rozwiązania mogą pojawić się dopiero za kilka lat.
Być może ustawodawcy znajdą zupełnie inne rozwiązanie, oparte o inne zasady, przepisy prawa.
Mimo niezwykle pożytecznej działalności Izb, ich czas powoli przemija.

Koniec artykułu warto zadedykować pracownikom, którzy przez długie lata działalności zakładu z poświęceniem, ale i narażeniem życia i zdrowia, w trudnych warunkach, starali się być odpowiedzialni, pracowici, sumienni, i wytrzymali na nieustanne ataki podobnych, jak wymienieni na wstępie radni.
Bo wobec takich ataków radnych, ataki rozwścieczonych pijanych awanturników są „małym piwem”.

Jakimi argumentami, kierują się tacy radni? Można przypuszczać, że nie tylko ekonomicznymi, ale, a może przede wszystkim, politycznymi.
Nie trudno w kogoś rzucać obelgami, nieprawdziwymi zarzutami, kiedy siedzi się za ławą radnego i próbuje imponować elokwencją. Dla nich Izba to stary budynek i dyrektor, który im wyjątkowo przeszkadza, bo robi dużo więcej, niż do niego należy.
Ale tu są też pracownicy - pielęgniarki, sanitariusze, pracownicy biura, żony, ojcowie, starsi i bardzo młodzi, którzy pracują nie tylko dlatego, że muszą, ale dlatego, że czują się potrzebni.

Tu Państwo radni, tu, w izbie wytrzeźwień, naprawdę się pracuje. Całą dobę, bez przerwy, a w domu i w weekend, i przez wakacje obciążenie psychiczne daje znać o sobie bezustannie.

Ale taką praca zapewne nikt z tych radnych się nigdy nie zajmie. Bo oni wolą obrzucać innych błotem zamiast po prostu pracować dla miasta.
Ich raniące pracowników słowa zostaną przez nich na długo zapamiętane. Bo pracownikom należy się wdzięczność za tę pracę, za bezpieczeństwo jaworznian, a nie wyżywanie się na nich za to, że tu pracują, za marną pensję, narażając się na ogromny stres, wyzwiska groźby, smród i inne niedogodności.

A kto bywa wdzięczny? W zasadzie tylko pacjenci i ich rodziny, którzy zostali uratowani od zamarznięcia, od popełnienia przestępstwa, od wielu niebezpieczeństw. Na inną wdzięczność, jak widać, trudno liczyć.

Cóż, przed nami jeszcze pół roku do końca grudnia. O ile personelu nie zabraknie, bo i taki scenariusz może się zdarzyć, ze swoich obowiązków się wywiążemy.

Dodaj komentarz

Teksty i fotografie opublikowane w portalu stanowią własność intelektualną ich autorów. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Napisz komentarz.
Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu. Nie będą publikowane: Komentarze naruszające netykietę, oraz promujące komercyjne strony, produkty itp. Komentarze obraźliwe, bądź nie wnoszące nic do dyskusji. Komentarze propagujące nienawiść, rasizm, nietolerancję wobec poglądów, przekonań i wyznań. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy umieszczanych przez użytkowników i gości serwisu. Odpowiedzialność za treść postów ponosi wyłącznie ich autor. Komentarze nie są materiałem prasowym w rozumieniu prawa prasowego.


Kod antyspamowy
Odśwież

Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us