Menu
reklama
reklama

Grzywacz z Maselim w Jazz Clubie. Wielka światowa klasa


maseligrzywacz250617 23To już po raz drugi w Jaworznie ten skład zagrał i wywołał niezwykłe emocje u słuchaczy. Bernard Maseli to stały gość Jazz Clubu Muzeum, który każdą nową płytę, każdy muzyczny pomysł, mówiąc dzisiejszym slangiem testuje na tutejszej publiczności. Tu gra mu się wyjątkowo dobrze, co sam przyznaje, tu ma wielu sprawdzonych przyjaciół. Tu "zbiera" rzęsiste brawa.
Janusz Grzywacz to legenda związana ze światowej sławy grupą „Laboratorium” - jest jej twórcą i głównym wyznacznikiem trendów. To bezkompromisowy twórca, kompozytor, którego działa są klasyką gatunku fusion jazz.
Jak połączyć delikatny dźwięk wibrafonu, czy też KATa, którym dysponuje Bernardo Maseli, z najnowocześniejszą techniką klawiszową, ale i różnymi gadżetami w stylu smartfona i jego aplikacji, z  vokoderami, samplerami?

maseligrzywacz250617 59Tego słowami opisać się nie da, ale kiedy zasiądziemy w wygodnym fotelu, kiedy rozpoczniemy muzyczna podróż po dźwiękach wydobywanych z zakamarków klasyki, po hipernowoczesne brzmienia generowane elektroniką, acz niezwykle przemyślane i dokładne, precyzyjnie wtrącone w długie, bo kilkunastominutowe kompozycje, mamy w głowie obraz doskonałej muzyki, ale i doświadczenia , lat się nie wspomina, jednak tu szacunek i podziw wymaga tego, siedemdziesięcioletniego muzyka.

Wśród inspiracji są i zgoła prymitywne dźwięki zaczerpnięte z pierwszych gierek telewizyjnych, poprzez folkowe tradycjonalizmy, kosmiczne niby pozbawione grawitacji, świsty, tembry i zawodzenia aż po nieokreślone bliżej syki, stuki, szelesty nawoływania, pokrzykiwania i zawodzenia.

Ale oprócz dźwięków mamy i wrażenia wzrokowe, świetny styl Janusza Grzywacza, doskonałe sceniczne usposobienie Bernarda - to również powoduje powodzenie tych wręcz spektakli.

maseligrzywacz250617 34Po Januszu Grzywaczy widać i słuchać, że to artysta, który zachował młodzieńczą werwę i dodał do niej wieloletnie doświadczenie, i radość, którą co rusz wyraża zawadiackim uśmiechem, kwitującym świetnie zagrane kolejne partie utworu.

Obaj zgrali się tak doskonale, że zakończenie koncertu, bo już późno, jest po prostu bolesne.

Dzieła wybitne, niezwykłe, szalone zagrali we dwójkę udowadniając, że są w czołówce światowej awangardy, a nawet wyprzedzają, jak przez kilkadziesiąt lat, swoją epokę.
Mamy zdjęcia i zapraszamy do ich kontemplacji.

Dodaj komentarz

Teksty i fotografie opublikowane w portalu stanowią własność intelektualną ich autorów. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Napisz komentarz.
Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu. Nie będą publikowane: Komentarze naruszające netykietę, oraz promujące komercyjne strony, produkty itp. Komentarze obraźliwe, bądź nie wnoszące nic do dyskusji. Komentarze propagujące nienawiść, rasizm, nietolerancję wobec poglądów, przekonań i wyznań. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy umieszczanych przez użytkowników i gości serwisu. Odpowiedzialność za treść postów ponosi wyłącznie ich autor. Komentarze nie są materiałem prasowym w rozumieniu prawa prasowego.


Kod antyspamowy
Odśwież

Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us