Menu
reklama
reklama
reklama

9 par zawarło związek małżeński w Domu Pomocy Społecznej - 45 lat placówki w Jaworznie

dps45lat 4Gdy człowiek się starzeje, choćby los rzucał nim po całym świecie, musi mieć gdzieś miejsce, które jest dla niego prawdziwym domem, bo nawet wędrowny ptak ma jedno miejsce, do którego zdąża” (Hans Christian Andersen)

Nasza misja...

Przez tyle lat wiele się zmieniło, świat wokół się zmienił, ale podstawowe potrzeby ludzi wciąż pozostają niezmienne. Każdy chce być kochany, doceniany, szanowany, chce cieszyć się zdrowiem i mieć poczucie bezpieczeństwa. Te potrzeby powinny być zaspokojone w domu, jednak kiedy nie ma takiej możliwości i człowiek zostaje sam, trafia pod opiekę instytucji, szczególnie wtedy odczuwa ból istnienia. Trzeba sobie szczerze powiedzieć, że nie ma takiej możliwości, żeby jakakolwiek instytucja zastąpiła człowiekowi dom, a pracownicy rodzinę.


W takiej trudnej sytuacji, kiedy samotny człowiek, staje na progu nowego życia, zmiany której nie chce, która go przytłoczyła, nie wie czego może się spodziewać w nowym środowisku - odczuwa strach. My musimy odpowiedzieć na to we właściwy sposób, taka jest nasza misja i idea Domu Pomocy Społecznej.

 

Nasi Mieszkańcy są różni, każdy jest indywidualnością i tak też ich traktujemy. Każdy ma swoją historię życia, która determinuje jego zachowanie i relacje z innymi osobami. Losy ludzi
tu przebywających są losami kraju, w którym mieszkają, rodziny i środowiska z którego się wywodzą. To prawdziwy skarb poznać ich historie, zatrzymać się na chwilę przy każdym
i wysłuchać co mają nam do powiedzenia. Czasami brakuje słów, wtedy zostają tylko łzy i smutek wyczytany z ich oczu. Ta chwila przemija, oni odchodzą bardzo szybko, zabierają ze sobą swoje tajemnice, a to czym się z nami podzielą zostaje w naszej pamięci i sercu. Nieraz nachodzi człowieka taka refleksja – a może by to spisać? Ile książek mogłoby powstać z tych opowieści, ile dramatów, romansów, podręczników do historii, ile powieści, ciekawych biografii? Nie sposób przejść obok tego obojętnie, to wzrusza, porusza najbardziej drażliwe struny w każdym sercu, daje do namysłu, poucza, daje wskazówki i dodaje otuchy, budzi nadzieję i dodaje sił. To jest prawdziwa historia, to istota, samo sedno człowieczeństwa, źródło, z którego możemy czerpać jeśli tylko chcemy i otworzymy się na to wszystko. Otworzymy nasze serca i umysły na to co nas otacza,
z czym mamy do czynienia na co dzień, co nieraz obojętnie mijamy w pośpiechu, zagonieni, zabiegani, zatroskani i zamyśleni. Zatrzymajmy się na chwilę, stańmy koło łóżka, chwyćmy kogoś za rękę, pochylmy się nad gasnącym życiem i przeprowadźmy go na drugą stronę, niech chociaż w tym ostatnim tu na ziemi momencie życia nie czuje się samotny i opuszczony, niech poczuje miłość, z której wziął początek i do której wraca. To taka nasza ogromna odpowiedzialność, a zarazem zaszczyt i niepowtarzalna okazja do ukazania swojego człowieczeństwa w kontakcie z osobami, które zostały powierzone naszej opiece.

Krótka historia...

W tym roku, dokładnie 17 października mija 45 lat, kiedy to do nowo otwartego Domu Pomocy Społecznej w Jaworznie przyjęto pierwszych mieszkańców. Placówka od początku była przeznaczona dla osób przewlekle chorych, dotkniętych różnymi schorzeniami, wymagających całodobowej opieki wykwalifikowanego personelu. Dom był przygotowany na przyjęcie 85 osób.

dps45lat 3

Ponieważ z biegiem lat zwiększały się potrzeby, przyjmowano coraz więcej ludzi wymagających opieki, w 1993 roku podjęto decyzję o rozbudowaniu budynku. W dobudowanej części powstała kaplica, sala gimnastyczna i pralnia, zainstalowano również windę. Zwiększyła się liczba pokoi i urządzeń sanitarnych. Podniósł się komfort zamieszkania. Na przestrzeni lat kierownictwo Domu zainicjowało i ukończyło z powodzeniem szereg inwestycji i prac modernizacyjnych. Dostosowano obiekt do wymogów przeciwpożarowych, wyposażono pokoje mieszkańców w instalację przyzywową, wyposażono salę gimnastyczną w profesjonalny sprzęt rehabilitacyjny, a pokoje mieszkańców w funkcjonalne meble i urządzenia właściwe dla ludzi
o ograniczonej motoryce.

W kolejnych latach zmienia się nie tylko wygląd domu, ale także najbliższe otoczenie.
Istotną zmianą w wyglądzie domu jest ocieplenie go i otynkowanie, co znacząco przełożyło się na zmniejszenie kosztów ogrzewania.

TAK BYŁO KIEDYŚ                                                                  TAK JEST DZIŚ

dps45lat 4aa

 

Kolejna ważna inwestycja to zakup nowego samochodu, który należało wymienić,
ponieważ poprzedni służył nam wiele lat. Dalsze inwestycje, które podjęliśmy to kompleksowy remont kuchni. Pochłonął on wiele środków, jednak efekty tego będą widoczne przez następne lata. Znacznie poprawi się jakość przygotowywanego jedzenia, a nowoczesny sprzęt ułatwi pracę personelowi, ponieważ kuchnia stała się funkcjonalna i łatwo dostępna.

STARA KUCHNIA

dps45lat 9

dps45lat 10

 

 

 

 

 

 

 

 

                                 R E M O N T ! ! !dps45lat 8

 

 

 

 

WRESZCIE NOWA KUCHNIA !!!dps45lat 2

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                         TAKI EFEKT!!!

 

 


dps45lat 12
Jeśli chodzi o ogród, to stanęła w nim stylowa drewniana altanka, która chroni nas przed skwarem w upalne dni i osłania nas od wiatru kiedy trzeba.

W tym roku pojawiła się jeszcze jedna zmiana, jeśli chodzi o udogodnienia w poruszaniu się, szczególnie osobom na wózkach, a mianowicie po wielu zabiegach doprowadziliśmy do tego, że został wylany na naszym terenie asfalt.

W ten sposób komfort przemieszczania się znacznie się poprawił, co w naszym środowisku odgrywa podstawową rolę.

 

 

Historia Domu to nie tylko historia budynku, to przede wszystkim pojedyncze losy mieszkających w nim ludzi.

Nasi Mieszkańcy...

Od początku istnienia, czyli od 1972 roku do Domu zostały przyjęte 1583 osoby, z czego dzisiaj mieszka 108 osób obydwu płci.

Oto kilka historii ludzi, którzy mieszkali lub mieszkają w naszym Domu. Mijamy ich na korytarzu, często nie zdając sobie sprawy z tego, jak dużo ciekawych rzeczy moglibyśmy się od nich dowiedzieć. Pan Edward cierpi na na chorobę Alzheimera. Pochodzi z Wadowic. Zgodnie ze specyfiką tej choroby zapomina wiele rzeczy, plączą mu się wydarzenia, mieszają fakty, nie rozpoznaje osób, jednak... bardzo dobrze pamięta, że kiedy był mały chłopcem uczył go religii młody ksiądz, który nazywał się Karol Wojtyła. Trudno uwierzyć takiej osobie, że akurat to jest prawdą, a nie wytworem jego wyobraźni, ale nie trzeba było zadać sobie wiele trudu,
że to sprawdzić i potwierdzić, że to jest prawda! Na wspomnienie lekcji religii z księdzem Wojtyłą pan Edward tajemniczo się się uśmiecha i promienieje mu twarz. Na pytanie jakim katechetą był ksiądz Karol? Pan Edward odpowiada: surowym!

dps45lat 1Kolejna ujmująca historia to historia Pani Marianny Walewskiej, która u nas spędziła końcówkę swojego życia, umierając w wieku 104 lat!

Pani ta zapytana o receptę na długowieczność odpowiedziała z ujmującym uśmiechem: „Mało jeść, dużo się uśmiechać i ciężko pracować!”

Ci którzy pamiętają Panią Mariannę, mówią o niej w samych superlatywach, była grzeczna, kulturalna i pogodna, a rodzina i przyjaciele, którzy ją często odwiedzali byli dla niej całym światem. Swoich opiekunów i cały personel traktowała z najwyższym szacunkiem, czego można się od niej uczyć.

W naszym Domu mieszka aż trzech Mieszkańców, którzy przebywają tu od samego początku.
Mają wiele do powiedzenia na temat historii tego Domu oraz ludzi, którzy tu przebywali. Z wielkim sentymentem wspominają pierwszą panią Dyrektor ś.p. Janinę Szajner, dla której mają wielki szacunek i wdzięczność. Z przyjemnością słucha się tych opowieści, kiedy to ich życie się tutaj toczyło, mieli pewnie swoje troski i zmagania, ale dziś to idealizują. Realizowali swoje plany
i marzenia, tu znaleźli swoje „drugie połówki” i założyli rodziny. Tak się składa, że cała ta trójka stanęła na ślubnym kobiercu ze swoimi wybrankami, a pan Karol to nawet dwukrotnie i pozostaje

w szczęśliwym związku małżeńskim aż do dziś. Najlepszym dowodem, na to, że ten Dom ma
w sobie magię przyciągania jest fakt, że pan Karol kiedyś przeniósł się do innego Domu, jednak szybko tu powrócił, nie znajdując tam zadowolenia. Jeśli chodzi o panią Michasię, to mimo
że obecnie jest sama to z pewnością nie jest samotna, gdyż od lat ma swojego wiernego towarzysza, jakim jest jej kanarek „Kubuś”, wyśpiewujący z radości swoje trele!

Śluby i wesela....

dps45lat 6To fakt i dowód na to, że życie w Domu Pomocy Społecznej kwitnie, ponieważ od początku istnienia Domu związek małżeński zawarło tu 9 par!

W dodatku były to osoby, które poznały się tutaj, czyli ich miłość rozkwitła na gruncie Domu Pomocy Społecznej. W 1981 roku ślub wzięły
aż trzy pary!

To prawdziwa eksplozja uczuć! Małżeństwa te mieszkały razem, mieli i mają zapewnioną intymność i dyskrecję. Taka miłość w dojrzałym wieku to przemyślana decyzja, dlatego też związki w tym wieku są trwałe i rzeczywiście – aż do śmierci.

Choroba, niepełnosprawność nie stanowi jak widać żadnej przeszkody w okazywaniu sobie uczuć i obdarowywania się nawzajem uwagą i zainteresowaniem. To autentyczna głęboka więź między ludźmi, której można tylko pozazdrościć i stawiać za wzór młodym ludziom.

Nasi Pracownicy...

Przez tyle lat, aż do dzisiaj przewinęło się wielu pracowników, pełniących różne role zawodowe
i funkcje, jednak mających jeden cel – służyć potrzebującym. Statystycznie rzecz ujmując
od początku istnienia Domu zatrudnionych zostało 432 pracowników, z czego 48 osób przeszło na emerytury. W chwili obecnej w naszym Domu pracuje 89 osób na różnych stanowiskach. Są wśród nas zarówno długoletni pod względem stażu pracownicy, jak i zupełnie nowi, którzy dopiero zaczynają tu swoje życie zawodowe. Jeśli chodzi o osoby, które pracują tu powyżej 30 lat to liczba ich wynosi 8, natomiast jest też wielu, którzy zbliżają się do tego jubileuszu. W tym roku kilka osób odchodzi na emerytury, m. in. Pani kierownik Działu Żywienia, która przyszła tu do pracy w 1978 roku jako młoda dziewczyna, mając przed sobą trudne zadanie jako dietetyczka. Przejęła obowiązki po dietetyczkach ze szpitala i musiała sama budować swój warsztat pracy i wszystko zorganizować. Na swojej drodze spotykała wiele przeciwności, trudności takich jak np. kartki żywieniowe
w latach 80-tych, gdzie trzeba było główkować nad odpowiednim ich rozliczeniem.
Dużym przeżyciem była również modernizacja kuchni w 2016 roku, z czym musiała sobie poradzić. Pani Lucyna z łezką w oku mówi o swojej współpracy z koleżankami:

Moja 39-letnia praca w Domu Pomocy Społecznej w Jaworznie była dla mnie dużym wyzwaniem. Jak w każdej pracy zdarzały się chwile przyjemne i te trudniejsze, jednak muszę powiedzieć,

że zawsze mogłam liczyć na moich współpracowników, którzy są zgranym zespołem choć jego skład zmieniał się na przestrzeni lat. Mam nadzieję zabrać ze sobą same dobre wspomnienia

i pamięć wspólnie spędzonych chwil.”

Dzisiaj...

Obecnie Dom Pomocy Społecznej w Jaworznie zamieszkuje ponad stu mieszkańców.
Nad całością zadań czuwa wyspecjalizowany personel: pracownicy socjalni, psycholog, terapeuci, pielęgniarki, opiekunki, pokojowe, rehabilitant. Dom posiada własną kuchnię, gdzie sporządzane są smaczne posiłki uwzględniające zalecane diety oraz własną pralnię a także samochód dostosowany do przewozu niepełnosprawnych, także tych na wózkach inwalidzkich.

Siedziba Domu zlokalizowana jest w centrum miasta, ale w oddaleniu od głównych dróg,
co powoduje, że jest oazą spokoju. Dom otacza duży ogród, w którym w ciepłe dni odpoczywają mieszkańcy, tutaj też – jeśli sprzyjają warunki – odbywa się terapia zajęciowa. W ogrodzie odbywają się imprezy organizowane dla mieszkańców: „Majówki”, pieczenie kiełbasek, pieczenie ziemniaków. „Pożegnanie lata” itp.

W ciągu roku nasi mieszkańcy uczestniczą w organizowanych świętach, np. uroczystej kolacji wigilijnej i innych. Uroczyście obchodzone są święta prywatne mieszkańców: urodziny, imieniny. Instruktorzy terapii zajęciowej i kulturalno-oświatowej organizują dla mieszkańców wyjazdy do kina, teatru oraz na imprezy religijne. Organizowane są wycieczki plenerowe. Można powiedzieć, że Dom żyje, ponieważ pracują w nim ludzie tworzący zespół interdyscyplinarny, wzajemnie się uzupełniający i wspierający. Nasi Mieszkańcy mogą na nas liczyć w każdym aspekcie swojego życia w tym miejscu. Nie zastąpimy im rodziny i bliskich, jednak możemy pomóc im łagodnie dotrzeć do kresu ich ziemskiego życia, będąc dla nich wsparciem.

W przyszłości...

Każdy ma swoje marzenia, do czegoś dąży, czegoś pragnie. Nie inaczej jest też z nami.
W tym przypadku marzenia Pracowników i Mieszkańców Domu Pomocy Społecznej są spójne, uzupełniają się. Chcemy zrobić wszystko, żeby poprawić jakość życia w naszym Domu, zarówno pod względem fizycznym, ale także duchowym. W miarę możliwości finansowych i logistycznych podejmujemy wiele inicjatyw, aby podnieść jakość życia naszych podopiecznych.

W najbliższym czasie chcemy wyremontować łazienki w całym Domu, co jest ogromnym przedsięwzięciem, później czeka nas modernizacja poddasza, a także wymiana lub dobudowanie drugiej windy. Chcemy też rozbudować dział terapeutyczny o funkcjonalne pracownie, a także zwiększyć powierzchnię sali rehabilitacyjnej i wyposażyć ją w dodatkowy sprzęt. Mamy nadzieję, że uda nam się zrealizować choć część tych zamierzeń, a będziemy szczęśliwi i spełnieni.

 

Dodaj komentarz

Teksty i fotografie opublikowane w portalu stanowią własność intelektualną ich autorów. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Napisz komentarz.
Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu. Nie będą publikowane: Komentarze naruszające netykietę, oraz promujące komercyjne strony, produkty itp. Komentarze obraźliwe, bądź nie wnoszące nic do dyskusji. Komentarze propagujące nienawiść, rasizm, nietolerancję wobec poglądów, przekonań i wyznań. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy umieszczanych przez użytkowników i gości serwisu. Odpowiedzialność za treść postów ponosi wyłącznie ich autor. Komentarze nie są materiałem prasowym w rozumieniu prawa prasowego.


Kod antyspamowy
Odśwież

Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us