Menu
reklama
reklama

Gdzie jest kupa mojego psa? Halooo! Jaworzno!!!

 

psia kupa jaworznoPsimi kupami zajmowali się już w naszym portalu felietoniści - Andrzej Węglarz i Dawid Domagalski.
Obaj oczywiście są radnymi i próbowali uzmysłowić mieszkańcom, że problem rozwiąże się sam, jeżeli właściciele psów wezmą sobie do serca elementarne zasady współżycia w społeczności lokalnej.

Dziś temat kupy odżywa, ale w dość dziwnym kontekście. Otóż wymyślono, że aby rozwiązać bądź co bądź śmierdzącą sprawę, należy poustawiać w mieście specjalne kubły na psie kupy, a miasto - czytaj - odpowiednie służby - mają te kosze opróżniać.
Gdyby pomysł padł i był promowany przez dziecko, przez kogoś, kto nie ma zielonego pojęcia o funkcjonowaniu miasta, a na co dzień musiałby zbierać odchody swojego czworonoga do woreczka i wziąć ze sobą, aby wyrzucać go do domowego kibelka, to można by to z trudem, ale jednak, zrozumieć.
Ale kiedy pomysł jest propagowany przez długoletniego radnego, w dodatku posła na sejm, to już sprawa przybiera dość groteskowego rozmiaru.


Felieton z Piątkiem - Kupa - Czy naprawdę jesteśmy bezradni? - Andrzej Węglarz

Felieton z piątkiem - Rzecz o kupie - jak to w Jaworznie... - Dawid Domagalski.


Dziwię się, że taki temat, rzec można g...niany, absorbuje osobę, która decyduje o kształcie państwa polskiego zasiadając w ławach Sejmu RP. Czy to o ten poziom zaangażowania chodzi?

Próbowałem sobie wyobrazić jak miałoby wyglądać ustawienie, lokalizacja, gęstość kubłów na kupy, ile by to kosztowało, jakie byłoby zapełnienie dzienne tego typu przybytków, i jakie byłyby koszty obsługi biorąc pod uwagę co najmniej co drugi dzień opróżnianie zbiorników i wymiana zniszczonych przez wandali. Bo raczej monitoringu chyba nie byłoby sensu zakładać.

Ale petycja żąda również dostarczania przez miasto woreczków! To dopiero kuriozum.
To nie właściciel psa ma kupić woreczki tylko Urząd!!! Zakrawa na skandal!

Można to wyliczyć, a przyjmując nawet bardzo tanie rozwiązania, to koszty, myślę, byłyby porównywalne z zatrudnieniem paru pielęgniarek w żłobku, albo na przykład zwiększeniem budżetu na profilaktykę przeciwalkoholową wśród młodzieży.
Co stanowi ważniejsze społecznie zadanie?
Niech czytelnik sobie odpowie, ale w każdym przypadku środki muszą się znaleźć i wydaje mi się że jeżeli się coś proponuje to należałoby wskazać plan, projekt, źródła finansowania i sposób realizacji. To cywilizowane podejście do swojej misji, osoby publicznej.
Tylko po co? Łatwiej rzucić mięso pośród watahę wilków i... walczcie.

Jestem w stanie zrozumieć, że społeczeństwo jest w dzisiejszych czasach niezwykle roszczeniowe. "Bo mnie się należy", "Bo to ma robić miasto", "Bo co mnie to obchodzi, niech problem rozwiążą".
Oni - Oni niech coś zrobią - to typowe podejście z czasów komuny. Dziś chyba inaczej winno się kształtować społeczną świadomość - zwłaszcza w dobie samorządności, budżetów obywatelskich, wspólnych oddolnych działań na niwie własnej dzielnicy, osiedla, ulicy, czy nawet klatki schodowej.

Ostatnio wywołał mnie do tablicy Prezydent, Pan Paweł Silbert, pytając na spotkaniu z młodzieżą, jak wędkarze traktują sprawy środowiska. Dla mnie to oczywiste - każdy wędkarz ma obowiązek nawet nie tyle posprzątać po sobie stanowisko, na którym wędkował, ale ma zrobić porządek przed przystąpieniem do łowienia! Oczywiście wędkarze mają obowiązek zabierać swoje śmieci ze sobą do domu. Tak, są i tacy, którzy nie podporządkowują się. Płacą wtedy mandaty - straż rybacka jest skuteczna. Ale nikomu nie przyjdzie do głowy aby żądać od instytucji miejskich sprzątania po zakończeniu przez nas łowienia!
My, wędkarze mamy swoją godność i poczucie dbałości o wspólne dobro.

Niewątpliwie właścicieli psów jest zdecydowanie mniej niż osób czworonogów nieposiadających.
Jaki zatem wydźwięk miałoby finansowanie z "naszych podatków" przyjemności miłośników zwierząt? No tak, "bezpsi pan" miałby czysto. Ale również czysto miałby, gdyby właściciele sprzątali po swoich psach.

Jakoś nie przemawia do mnie ta idea i zdecydowanie jestem za głoszeniem hasła, które myślę, powinno się forsować, może również za pomocą petycji:
Mieszkańcy - bierzcie sprawy, w tym wypadku gówna, w swoje ręce i sprzątajcie po swoich psach!

Kupę i tak trzeba wziąć w woreczek i przenieść ją gdzieś indziej. Jesteś na spacerze, to weź ją do domu i wrzuć do toalety! Nie wymagaj tego od miasta, które ma naprawdę wielkie zadania, za które jest odpowiedzialne w imieniu nas wszystkich. Poza tym, Boże, jak można być tak mało dyskretnym, tak mało taktownym, tak mało cywilizowanym, żeby kazać komuś po sobie zbierać kupy własnego psa!
Skąd się to bierze? A może z tego, że ci sami właściciele psów, pety czy papiery po cukierkach, albo puszki po piwie też rzucają gdzie popadnie, aby czuć się lepszymi, bo ktoś po nich sprząta? Bo przecież płacą podatki!

Można by jeszcze zrozumieć, że petycja, którą ktoś stworzył i każe podpisywać innym, dotyczyłaby na przykład ścisłego centrum miasta, rynku, okolic handlowych, bo trudno z kupą wchodzić do sklepu, ale przecież z drugiej strony - no kto chodzi na zakupy z psem?
Może po fajki do nocnego, ale na pewno nie po sprawunki na weekend.
Nawet gdyby, to ile takich osób jest i ile kup trafiłoby do kubełka,?
Jedna dziennie, dwie? Bo przecież nikt nie jest w stanie przewidzieć kiedy i gdzie się pieskowi zachce.

Niewątpliwie sprzątanie po swoim pupilu jest prawnym obowiązkiem każdego posiadacza psa. Prawo nakazuje sprzątanie, niezależnie od tego, czy kosze są, czy ich nie ma. A jeśli nie sprzątasz - dostaniesz mandat.
Korona nikomu z głowy nie spadnie, a wzrośnie świadomość, że posiadanie psa to nie tylko przyjemności ale przede wszystkim wobec niego obowiązki. Jeżeli nie masz zamiaru szanować swojego czworonoga, to nie kupuj go, nie bierz pod swój dach.
Bo wyrazem szacunku zarówno do zwierzęcia, jak i do innych, czytaj - do większości, jest również sprzątanie kupy.                                                   
fot:Fotolia.com                                                                                                        A. T.

 

Powrót na górę

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us