Menu

Artykuły filtrowane wg daty: sierpnia 2020 - Mojejaworzno.pl

Skwer im. kpt. Stanisława Nowakowskiego

  • Dział: Breaking news


skwerstnowakowskiego 2

skwerstnowakowskiego 1Od dziś, 27 sierpnia 2020 r. skwer przed halą MCKiS Jaworzno będzie nosił nazwę kpt. Stanisława Nowakowskiego.

Rada Miejska podjęła dziś jednogłośnie uchwałę w tym zakresie.

Kapitan Stanisław Nowakowski był zasłużonym żołnierzem Armii Krajowej. Przez wiele lat sprawował funkcję prezesa Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej koło w Jaworznie.

Ukoronowaniem Jego działań była budowa Pomnika Niepodległości w Jaworznie odsłoniętego 11 listopada 2008r. W 2009 roku otrzymał dyplom honorowy "Za zasługi dla miasta Jaworzna".

Przeczytaj również Panie Kapitanie, schylamy przed Tobą nasze głowy. Pożegnanie wielkiego patrioty

skwerstnowakowskiego 3

Czytaj dalej...

Blok 910 MW zsynchronizowany z siecią

  • Dział: Breaking news

 

elektrownia 910 sierpien 1 1200
Trwają intensywne prace rozruchowe bloku 910 MW w Jaworznie. Ich kulminacyjnym momentem była synchronizacja jednostki z krajową siecią elektroenergetyczną. Dokończenie rozruchu i przekazanie bloku 910 MW do eksploatacji, jest priorytetem wszelkich decyzji i działań podejmowanych przy realizacji bloku.

Nowy blok 910 MW, zgodnie z deklaracją wykonawcy, do eksploatacji zostanie przekazany w połowie listopada, a już od 1 stycznia 2021 r. będzie uczestniczył w Rynku Mocy.

- Porozumienie podpisane z Rafako było kluczowe dla przywrócenia sprawnej realizacji projektu. Wypracowane rozwiązania zostały wdrożone, rozpoczął się ponowny rozruch jednostki – tłumaczy Adam Kampa, prezes zarządu Nowe Jaworzno Grupa TAURON - Liczymy, że uzgodniony termin przekazania jednostki do eksploatacji, będzie tym ostatecznym – dodaje prezes Kampa.

Zgodnie z zapisami aneksu, zmodernizowane i zoptymalizowane zostały palniki węglowe. Zainstalowane zostało także dodatkowe opomiarowanie i oprzyrządowania dysz palników pyłowych, tak by znacząco zwiększyć kontrolę procesu podawania paliwa, a co za tym idzie bezpieczeństwo pracy kotła. Zasady wykonywania przez Rafako tych prac zostały wpisane do kontraktu. Wypracowane i uzgodnione rozwiązania, pozwoliły na przeprowadzenie prac optymalizacyjnych oraz ponowne rozpoczęcie rozruchu jednostki.

- Obecnie koncentrujemy się na obszarze kotłowym. Doświadczenia pozyskane w trakcie realizacji wcześniejszych prac rozruchowych były cenną lekcją i są nieustannie wykorzystywane w trakcie realizacji bieżących zadań. Wyniki przeprowadzonej niedawno inspekcji kotła potwierdziły, że wprowadzone zmiany i optymalizacja dysz, jak do tej pory, zdały egzamin – mówi Adam Kampa, prezes zarządu Nowe Jaworzno Grupa TAURON - Trwa uruchamianie, regulacja i optymalizacja poszczególnych układów bloku. Gospodarki pomocnicze i towarzyszące za budowę których odpowiadał TAURON pozostają w gotowości – dodaje Kampa.

Formuła realizacji inwestycji, poza kontraktem głównym, zakładała realizację dwunastu umów na wykonanie instalacji pomocniczych i towarzyszących bloku m.in. nawęglania czy wyprowadzenia mocy. Wszystkie zostały realizowane i przekazane do eksploatacji zgodnie z przyjętymi harmonogramami.

Blok 910 MW ma pełnić rolę stabilnego i bezpiecznego źródła energii, niezależne od warunków pogodowych. Jednostka, począwszy od przyszłego roku, będzie także realizowała kontrakty mocowe.

***

TAURON Polska Energia S.A. jest spółką holdingową w grupie kapitałowej, która zajmuje się wydobyciem węgla, wytwarzaniem, dystrybucją i sprzedażą energii. Grupa TAURON jest jednym z największych podmiotów gospodarczych w Polsce, w tym największym dystrybutorem i jednym z największych sprzedawców i wytwórców energii elektrycznej. W skład Grupy TAURON wchodzą m.in. TAURON Wytwarzanie, TAURON Dystrybucja, TAURON Sprzedaż, TAURON Obsługa Klienta, TAURON Wydobycie, TAURON Ekoenergia oraz TAURON Ciepło. Od 2010 roku akcje TAURON Polska Energia SA notowane są na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie m.in. w indeksach WIG20 i WIG30. Spółka wchodzi w skład indeksu spółek odpowiedzialnych społecznie RESPECT Index.

elektrownia 910 sierpien

Czytaj dalej...

Koronawirus. Przestrzegaj zasad bezpieczeństwa i higieny

  • Dział: Breaking news


koronawirulotka1a
W związku z rozpoczęciem w województwie Śląskim akcji pod nazwą "Koronawirus. Przestrzegaj zasad bezpieczeństwa i higieny" Powiatowy Inspektor Sanitarny prezentuje podstawowe zasady profilaktyki zakażeń wirusem Sars-Cov-2.
Celem akcji jest przypomnienie społeczeństwu o podstawowych zasadach profilaktyki zakażeń wirusem, który wywołał w tym roku pandemię.
Zapraszamy do zapoznania się z ulotką. KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ

ulotka1 1200ulotka2 1200

Czytaj dalej...

Najcenniejsze właściwości suszonych owoców

  • Dział: Breaking news 2

 

suszone owocehDieta bogata we wszystkie cenne substancje odżywcze staje się obecnie kluczowym elementem zdrowego trybu życia wielu osób. W jadłospisie pojawia się spora ilość zróżnicowanych składników, obecnych w aktualnej piramidzie żywieniowej. Jednym z produktów, który wciąż wzbudza sporo kontrowersji, są suszone owoce. Z jednej strony stanowią wartościowe źródło wielu składników aktywnych, z drugiej są dość mocno kaloryczne. Dlaczego warto jeść suszone owoce i kto powinien po nie sięgać? Tego dowiecie się z dzisiejszego artykułu.

Czy warto jeść suszone owoce?

Suszone owoce mają tyle samo zwolenników, co przeciwników. Osoby, które ich unikają, twierdzą, że tego typu produkty odznaczają się bardzo wysoką kalorycznością. Z kolei druga strona zauważa, iż w owocach suszonych znajdziemy wiele cennych składników odżywczych, niezbędnych w prawidłowej diecie.

Jaka jest zatem prawda? Czy warto jeść suszone owoce, czy lepiej z nich zrezygnować?

Jak zawsze wszystko zależy od wielu różnych czynników. Oczywiście najbardziej wartościowe są produkty świeże, zupełnie nieprzetworzone.

Mimo to nie zapominajmy, że w ich suszonych odpowiednikach w zasadzie zawartość witamin, minerałów i błonnika pokarmowego jest zbliżona, a niekiedy nawet nieznacznie większa.

Trzeba przy tym jednak pamiętać, że suszone śliwki lub morele są znacznie mniejsze niż w pierwotnej formie, przez co często zjadamy ich więcej niż świeżych produktów. Przez to pochłaniamy też zdecydowanie większą dawkę kalorii.

Właściwości suszonych owoców

Co takiego znajdziemy w suszonych owocach? Przede wszystkim stanowią one cenne źródło błonnika pokarmowego, który reguluje metabolizm oraz usprawnia pracę całego układu trawiennego. Dlatego paradoksalnie suszone owoce potrafią być wsparciem w trakcie diety odchudzającej, jeśli tylko przestrzega się niewielkiego spożycia tego typu produktów.

Jakie jeszcze inne składniki są obecne w owocach suszonych? Zjedzenie ich pozwala zaspokoić zapotrzebowanie na niemal wszystkie witaminy oraz wiele minerałów, co skutecznie poprawia funkcjonowanie całego organizmu.

Suszone owoce a odchudzanie

Skoro w suszonych owocach jest tak wiele cennego błonnika, to skutecznie regulują one pracę całego układu pokarmowego oraz przyspieszają metabolizm. Dzięki temu łatwiej gubi się zbędne kilogramy. Suszone owoce idealnie sprawdzają się zatem jako wartościowe uzupełnienie diety redukcyjnej.

Jedynym problemem, co już wcześniej wspomnieliśmy, może być wysoka kaloryczność tego typu produktów. Wystarczy jednak podejść do ich spożycia z rozsądkiem i ograniczyć porcje do maksymalnie kilku sztuk.

Naturalne i niesiarkowane – najlepsze suszone owoce

Warto powiedzieć kilka słów o suszeniu owoców bez siarki, czyli bez konserwantu E220. Owoce niesiarkowane to najzdrowsze rozwiązanie, zawierające wiele, cennych składników odżywczych.

Pamiętajmy bowiem, że wykorzystanie E220 znacząco zmniejsza zawartość witamin (zwłaszcza z grupy B), a także potrafi wpływać na obniżenie walorów smakowych produktów.

Kiedy warto sięgać po suszone owoce?

Suszone owoce potrafią być niezmiernie wartościowe, jeśli tylko wybierzemy sprawdzone, ekologiczne produkty, wytworzone w sposób naturalny, bez szkodliwym dodatków takich, jak siarka lub cukier.

Kiedy powinniśmy po nie sięgać? Suszone odpowiedniki owoców to idealny sposób na zdrową przekąskę dla osób dbających o prawidłowe zbalansowanie diety. Produkty tego typu pozwalają łatwo zaspokoić mały lub nieco większy głód, dzięki czemu nie podjadamy między posiłkami i nie sięgamy po śmieciową żywność.

Niewielkie rozmiary oraz duża trwałość stanowią zaletę, wykorzystywaną w podróży. Owoce suszone łatwo zabrać do bagażu podręcznego, gdy jedziemy na wycieczkę lub wychodzimy na górskie szlaki.

Warto wprowadzić także do diety suszone owoce w momencie, gdy ich świeże odpowiedniki nie są aktualnie dostępne, na przykład w sezonie zimowym. Dzięki nim możemy bowiem dostarczyć wszystkich cennych składników odżywczych, bez dodatkowej suplementacji.

Suszone owoce – sposób na zdrowe przekąski i wartościowe uzupełnienie diety

Suszone owoce może nie są najważniejszym składnikiem diety, jednak wciąż pozostają jej wartościowym elementem. Powinno się wybrać je zamiast niezdrowych, gotowych przekąsek, pełnych konserwantów, cukrów złożonych i tłuszczów. Dzięki nim udaje się znacznie łatwiej utrzymać odpowiednią masę ciała, a niekiedy nawet zrzucić nieco kilogramów.

Owoce tego typu można przygotować samodzielnie lub znaleźć w sklepach. Powinni je jeść dorośli i dzieci – wszyscy, którzy chcą żywić się zdrowo i pełnowartościowo.

***

Jeśli szukasz informacji na temat zdrowej diety, warto wejść na stronę SklepAgnex, gdzie pojawiają się liczne ciekawostki i porady od specjalistów.

suszone owoce

Czytaj dalej...

W publicznych toaletach lepiej nosić maseczki

  • Dział: Breaking news



wirus0
Spłukiwanie muszli i pisuarów w toalecie powoduje uniesienie się chmury cząstek, które mogą zawierać wirusy - wynika z komputerowych symulacji przeprowadzonych przez chińskich specjalistów. To oznacza, że w publicznych toaletach lepiej jest nosić maseczki.

Grupa ekspertów z Yangzhou University na łamach pisma "Physics of Fluids" zwraca uwagę na potrzebę zachowania ostrożności w publicznych toaletach. Badacze odkryli, że w czasie spłukiwania muszli klozetowej powstaje unoszący się aerozol, który może zwierać wirusy. Podobnie dzieje się także przy spłukiwaniu pisuarów. To oznacza, że publiczne toalety mogą być niebezpieczne i pomagać w roznoszeniu SARS-Cov2.

„Aby uzyskać nasze wyniki, wykorzystaliśmy komputerową analizę dynamiki płynów. Tak stworzyliśmy model ruchu, który pojawia się w czasie spłukiwania” - mówi Xiangdong Liu, autor publikacji.

Jak wyjaśniają naukowcy, po spłukaniu pisuaru, unoszące się cząstki docierają na wysokość ud stojącego obok człowieka w czasie 5,5 sekundy. W przypadku muszli klozetowej czas ten wynosi ok. 35 sekund. Cząstki uwalniane z pisuarów, jak twierdzą badacze, „reprezentują bardziej agresywny typ wznoszenia się”.

Naukowcy zaznaczają, że w publicznych toaletach pisuary są też używane częściej. To wszystko może stwarzać dodatkowe zagrożenie ze strony koronawirusa - twierdzą.

„Z naszej pracy można wyciągnąć wniosek, że spłukiwanie pisuarów sprzyja rozprzestrzenianiu się bakterii i wirusów” - przestrzega Xiangdong Liu.

„Noszenie maseczki w publicznych toaletach powinno być w czasie pandemii obowiązkowe. Pilnie potrzebne są też ulepszenia, które będą zapobiegać dyfuzji aerozoli i zapobiegać transmisji COVID-19” - dodaje.

Więcej informacji na stronach: https://aip.scitation.org/doi/10.1063/5.0021450 (PAP)

mat/ zan/
wirus2

Czytaj dalej...

Czarne muły na wyspie na Sosinie - aktualizacja

  • Dział: Breaking news


sosina1as
Temat już poruszany w internecie. nie chciało się wierzyć, a jednak - po Sosinie pływa maszyna, która odsysa z dna osad zanieczyszczony zarówno cząstkami stałymi, jak i substancjami chemicznymi, a wśród nich mocznikiem - czyli produktem działalności ludzi, którzy w zalewie zażywają kąpieli.

Chodzi o zwykłe ludzkie siuśki, które latami są gromadzone w wodzie - wynik badań biologów - zimą opadają na dno integrując się z mułem, a w lecie, kiedy woda podlega zawirowaniom - motorówki, żaglówki, kąpiący się - unoszą się powodując niemiły zapach, a przez żyjące tu organizmy są absorbowane. Czy ktoś próbował zjeść rybę z Sosiny? Nie polecamy - gorzki, ohydny posmak utrzymuje się w ustach długo. Może to i dobrze, bo część wędkujących wypuszcza ryby do wody, niemniej to nie jest wymarzony stan.

Rzecz w tym, że odsysany z dna osad jest od co najmniej kilku tygodni kierowany na wyspę, gdzie po pierwsze mamy siedliska chronionych zwierząt - rezerwat (przyp red - w sensie prawa nie ma tu rezerwatu - uwaga UM w Jaworznie)  - specyficzny, dziki stan przyrody, a po drugie, zostanie z tejże wyspy spłukany w niedługim czasie przez deszcze, zanieczyszczając z powrotem wodę.

Czy tak miało to wyglądać? Na to pytanie my nie odpowiemy, ale logika i zdrowy rozsądek nakazuje tylko jedną odpowiedź.

AKTUALIZACJA - w dniu 14 sierpnia rura z osadem została z powrotem poprowadzona do osadników na polu namiotowym

osadnikiosadniki 1


sosina2as

Czytaj dalej...

Trzaskowski: w stolicy odbędą się w weekend mniejsze zgromadzenia

  • Dział: Breaking news


rocznica smolensk 100418 356 1200
W weekend odbędą się w Warszawie mniejsze zgromadzenia zgłoszone w tzw. trybie uproszczonym - poinformował w czwartek prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. Odniósł się też do swojej środowej decyzji o zakazie przeprowadzenia dwóch dużych zgromadzeń, które miały się odbyć w stolicy 15 sierpnia.

"Wiecie zapewne, że zdecydowałem o wydaniu zakazu przeprowadzenia dwóch zgromadzeń w nadchodzące Święto Wojska Polskiego. Podstawą dla tej decyzji była negatywna opinia służb sanitarnych. Jako prezydent robię, co w mojej mocy, by zapewnić mieszkańcom stolicy bezpieczeństwo" - przypomniał Trzaskowski we wpisie zamieszczonym na Facebooku. Chodzi o m.in. o marsz Marszu Zwycięstwa, którego organizatorzy zapowiedzieli, że będą składać zażalenie do Sądu Apelacyjnego, po tym jak Sąd Okręgowy oddalił odwołanie organizatorów od decyzji prezydenta Warszawy ws. tego marszu.

W dwóch zakazanych zgromadzeniach miało wziąć udział około 10 tys. i 20 tys. uczestników.

W środę prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zdecydował, że marsze nie odbędą się ze względu na negatywną opinię sanepidu. "Wydałem dziś zakaz ws. dwóch zgromadzeń, które miały się odbyć 15 sierpnia na ulicach Warszawy. Oba planowane wydarzenia zostały negatywnie zaopiniowane przez służby sanitarne. Bezpieczeństwo i zdrowie warszawianek i warszawiaków jest najważniejsze" - uzasadnił Trzaskowski.

W czwartek wyjaśnił na FB, że mimo tej decyzji 15 i 16 sierpnia w Warszawie odbędą się mniejsze zgromadzenia. "Zgłoszone zostały w tzw. trybie uproszczonym i przewidują znacznie niższą frekwencję, mieszczącą się w ograniczeniach przewidzianych przepisami wprowadzonymi w związku z epidemią" - napisał prezydent stolicy.

Wyjaśnił jedocześnie rolę miasta w tej sytuacji. "Otóż miasto, a więc i jego prezydent, nie ma prawnej możliwości +wydawania zgody+ na zgromadzenie – dokonujemy jedynie czynności rejestracji zgromadzenia" - przypomniał, podkreślając, że to powinna być naturalna rzecz w demokratycznym państwie – bez wolności zgromadzeń trudno mówić o demokracji i wolności w ogóle.

Jednak jak zauważył, istnieją ściśle określone warunki, w których może zostać podjęta decyzja o zakazie: naruszenie wolności gromadzenia się, zagrożenie życia lub mienia oraz gdy zgromadzenie zaplanowane jest w miejscu i czasie, w którym odbywają się zgromadzenia cykliczne. "Pierwszy z warunków został spełniony w kontekście marszów 15 sierpnia – stąd decyzja o zakazie, podtrzymana zresztą przez sąd. Żadna z przesłanek nie występuje jednak w przypadku zgłoszonych mniejszych zgromadzeń, zresztą w przypadku trybu uproszczonego ustawa o zgromadzeniach nie przewiduje możliwości jego zakazania – zgromadzenie uproszczone nie może powodować utrudnień w ruchu" - wyjaśnił Trzaskowski.

Dodał, że w związku ze zgromadzeniami, pracownicy stołecznego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego będą obserwować sytuację i interweniować, jeżeli będzie działo się cokolwiek, co by zagrażało bezpieczeństwu. "Mamy w takim przypadku możliwość apelowania do organizatorów o rozwiązanie zgromadzenia, a jeśli do tego nie dojdzie – rozwiązać je" - przypomniał Trzaskowski. (PAP)

 

W weekend odbędą się w Warszawie mniejsze zgromadzenia zgłoszone w tzw. trybie uproszczonym - poinformował w czwartek prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. Odniósł się też do swojej środowej decyzji o zakazie przeprowadzenia dwóch dużych zgromadzeń, które miały się odbyć w stolicy 15 sierpnia.

"Wiecie zapewne, że zdecydowałem o wydaniu zakazu przeprowadzenia dwóch zgromadzeń w nadchodzące Święto Wojska Polskiego. Podstawą dla tej decyzji była negatywna opinia służb sanitarnych. Jako prezydent robię, co w mojej mocy, by zapewnić mieszkańcom stolicy bezpieczeństwo" - przypomniał Trzaskowski we wpisie zamieszczonym na Facebooku. Chodzi o m.in. o marsz Marszu Zwycięstwa, którego organizatorzy zapowiedzieli, że będą składać zażalenie do Sądu Apelacyjnego, po tym jak Sąd Okręgowy oddalił odwołanie organizatorów od decyzji prezydenta Warszawy ws. tego marszu.

W dwóch zakazanych zgromadzeniach miało wziąć udział około 10 tys. i 20 tys. uczestników.

W środę prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zdecydował, że marsze nie odbędą się ze względu na negatywną opinię sanepidu. "Wydałem dziś zakaz ws. dwóch zgromadzeń, które miały się odbyć 15 sierpnia na ulicach Warszawy. Oba planowane wydarzenia zostały negatywnie zaopiniowane przez służby sanitarne. Bezpieczeństwo i zdrowie warszawianek i warszawiaków jest najważniejsze" - uzasadnił Trzaskowski.

W czwartek wyjaśnił na FB, że mimo tej decyzji 15 i 16 sierpnia w Warszawie odbędą się mniejsze zgromadzenia. "Zgłoszone zostały w tzw. trybie uproszczonym i przewidują znacznie niższą frekwencję, mieszczącą się w ograniczeniach przewidzianych przepisami wprowadzonymi w związku z epidemią" - napisał prezydent stolicy.

Wyjaśnił jedocześnie rolę miasta w tej sytuacji. "Otóż miasto, a więc i jego prezydent, nie ma prawnej możliwości +wydawania zgody+ na zgromadzenie – dokonujemy jedynie czynności rejestracji zgromadzenia" - przypomniał, podkreślając, że to powinna być naturalna rzecz w demokratycznym państwie – bez wolności zgromadzeń trudno mówić o demokracji i wolności w ogóle.

Jednak jak zauważył, istnieją ściśle określone warunki, w których może zostać podjęta decyzja o zakazie: naruszenie wolności gromadzenia się, zagrożenie życia lub mienia oraz gdy zgromadzenie zaplanowane jest w miejscu i czasie, w którym odbywają się zgromadzenia cykliczne. "Pierwszy z warunków został spełniony w kontekście marszów 15 sierpnia – stąd decyzja o zakazie, podtrzymana zresztą przez sąd. Żadna z przesłanek nie występuje jednak w przypadku zgłoszonych mniejszych zgromadzeń, zresztą w przypadku trybu uproszczonego ustawa o zgromadzeniach nie przewiduje możliwości jego zakazania – zgromadzenie uproszczone nie może powodować utrudnień w ruchu" - wyjaśnił Trzaskowski.

Dodał, że w związku ze zgromadzeniami, pracownicy stołecznego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego będą obserwować sytuację i interweniować, jeżeli będzie działo się cokolwiek, co by zagrażało bezpieczeństwu. "Mamy w takim przypadku możliwość apelowania do organizatorów o rozwiązanie zgromadzenia, a jeśli do tego nie dojdzie – rozwiązać je" - przypomniał Trzaskowski. (PAP)

rocznica smolensk 100418 404 1200

Czytaj dalej...

Putin: w Rosji zarejestrowano szczepionkę na koronawirusa

  • Dział: Breaking news

szczepienie
Prezydent Władimir Putin poinformował we wtorek, że w Rosji zarejestrowano szczepionkę na koronawirusa. Zapewnił, że jedna z jego córek przyjęła preparat i czuje się dobrze. Jak wyjaśniło ministerstwo zdrowia, chodzi o preparat instytutu im. Gamalei w Moskwie.

"O ile mi wiadomo, dziś rano zarejestrowana została - jako pierwsza na świecie - szczepionka przeciwko infekcji koronawirusowej" - powiedział Putin podczas narady z rządem. "Dodał następnie, że "działa ona dość skutecznie, wyrabia trwałą odporność i przeszła wszelkie niezbędne kontrole".

Zapewnił, że jedna z jego córek przyjęła preparat "i w tym sensie, wzięła udział w eksperymencie". Opisywał, że po przyjęciu preparatu miała podwyższoną temperaturę do 38 stopni, następnego dnia - powyżej 37 stopni, a po drugim zastrzyku czuła się już dobrze. "U wielu ludzi w ogóle nie ma żadnych objawów" i podniesionej temperatury, "wszystko odbywa się tak, jakby w ogóle niczego nie robiono" - opisywał.

Putin ma dwie córki: Marię, urodzoną w 1985 roku i młodszą o rok Katierinę.

Rosyjska szczepionka nosi nazwę Sputnik V. "To jedna z pierwszych szczepionek na świecie, której skuteczność i bezpieczeństwo zostało potwierdzone" - powiedział na spotkaniu z Putinem minister zdrowia Michaił Muraszko.

Preparat produkowany jest w centrum im. Nikołaja Gamelei, podległym ministerstwu zdrowia oraz przez firmę Binnofarm. "Rozpocznie się stopniowe wprowadzenie szczepionki do obiegu cywilnego" - zapowiedział Muraszko, wymieniając jako pierwsze grupy lekarzy i nauczycieli. Szczepienie tych grup może rozpocząć się na przełomie sierpnia i września.

Z kolei władze Moskwy wymieniły datę 1 stycznia 2021 roku jako wprowadzenie preparatu do powszechnego wykorzystania. Putin wspomniał na naradzie, że szczepienie będzie dobrowolne.

Według resortu zdrowia szczepionka podawana w dwóch dawkach skutkuje odpornością na koronawirusa w ciągu maksymalnie dwóch lat.

Wcześniej Stowarzyszenie Organizacji Badań Klinicznych, zrzeszające podmioty zaangażowane w badania kliniczne w Rosji zaapelowało o odroczenie rejestracji szczepionki aż do czasu zakończenia trzeciego etapu badań klinicznych. Niemniej, urząd nadzorczy RosZdrawnadzor nie zgodził się z tymi zastrzeżeniami.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

corona20

Czytaj dalej...

Ekspert o ograniczeniu liczby uczestników wesel

  • Dział: Breaking news


wesele
Wesela to ważne źródło zakażeń i zachorowań z powodu koronawirusa SARS-CoV-2. Nie znaczy to, że nie powinno ich być, ale nie przy tak dużej liczbie gości z różnych regionów kraju – mówi dr hab. Ernest Kuchar. Jak dodał, znacznie mniej ryzykowne są msze, które trwają krócej i są mniej liczne.

Prace nad wdrożeniem rejestru wydarzeń, m.in. takich jak wesela - zapowiedział już w czwartek wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński. Natomiast w sobotę w powiatach z największym przyrostem zakażeń MZ wprowadziło dwa rodzaje dodatkowych obostrzeń - wyższy "czerwony" i łagodniejszy "żółty". Dotyczą one zasad bezpieczeństwa, higieny i zachowania dystansu społecznego w przestrzeni publicznej.

Dr hab. Ernest Kuchar z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Wakcynologii jest zaniepokojony wzrostem liczby zakażeń wywołanych przez koronawirusa. Ostrzega, że patogen ten nie stał się mniej szkodliwy, tylko ludzie stracili czujność i zachowują się tak, jakby go już nie było. „Mamy ostatnio liczne sygnały ostrzegawcze” - podkreśla.

Potwierdzeniem tego jest stały w ostatnich dniach wzrost wykrywanych zakażeń SARS-CoV-2. Minionej doby badania laboratoryjne ujawniły infekcje u kolejnych 619 osób – poinformowało w poniedziałek Ministerstwo Zdrowia. Natomiast w sobotę nowych przypadków koronawirusa było 843 - najwięcej od początku epidemii.

Źródłem części zakażeń i zachorowań z powodu koronawirusa SARS-CoV-2 były ostatnio wesela. „Nie znaczy to, że nie powinno ich być, ale nie w tej formie i nie przy tak dużej liczbie uczestniczących w nich osób, na dodatek przyjeżdzających z różnych regionów kraju” – przekonuje dr hab. Kuchar.

Zwraca uwagę, że nie wszyscy przez cały czas przestrzegają odpowiedniej odległości i przebywają w maseczkach, gdy jest to możliwe. „Wesela gromadzą rodziny z całej Polski, co umożliwia rozprzestrzenianie zakażeń na tereny, gdzie ich wcześniej czy ostatnio nie było. To jest szczególnie niebezpieczne, sprzyja rozprzestrzenianiu się epidemii na nowe tereny kraju” - dodaje.

Potwierdził on, że rozwiązaniem jest ograniczenie liczby osób mogących uczestniczyć w weselach lub wprowadzenie zakazu przyjeżdżania osobom z innych regionów. A także krótszy czas trwania wesel, np. bez zabawy do białego rana. „Po spożyciu alkoholu łatwiej o sprzyjające zakażeniom ryzykowne zachowania, bo często tracimy instynkt samozachowawczy” - akcentuje.

Zdaniem specjalisty nie chodzi tylko o wesela. Podobnie jest na wczasach czy uzdrowiskach, wszędzie tam gdzie są duże skupiska ludzi. „Również w uzdrowiskach i miejscowościach wczasowych powinny obowiązywać limity. Nie może być tak, że przebywa tam dowolna liczba osób. To wylęgarnia chorób” – ostrzega dr hab. Ernest Kuchar.

Uważa on, że mniejszym zagrożeniem są msze w kościołach, które trwają około godziny i łatwiej jest zachować zalecaną odległość dwóch metrów i nikt się tam nie całuje. „Poza tym msze gromadzą zwykle lokalną ludność. To zupełnie inna kategoria ryzyka, której nie można wrzucać do jednego worka” - tłumaczy.

Koronawirus SARS-CoV-2 rozprzestrzenia się drogą kropelkową. Chronią przed nim utrzymywanie odpowiedniej odległości od innych osób (od 1,5 do 2 metrów), używanie maseczek oraz higiena osobista, szczególnie częste mycie i dezynfekowanie rąk.

„W przypadku koronawirusa jedna osoba może zainfekować średnio dwie lub trzy inne osoby. To jest typowe w przypadku przenoszenia drogą kropelkową” – podkreśla specjalista z WUM.

Niektórzy eksperci sugerują, że koronawirus może przenosić się na większe odległości drogą powietrzną (w postaci drobnych aerozoli - PAP). Przewodniczący Polskiego Towarzystwa Wakcynologii wyjaśnia, że choć można znaleźć koronawirusa w powietrzu w postaci drobnych aerozoli, to jeszcze nie znaczy, że w ten sposób może dojść do zakażenia.

„Ważna jest dawka zakażająca, ponieważ to, że wykryjemy wirusa gdzieś na powierzchni lub w powietrzu, to jeszcze nie dowodzi, że jest go na tyle dużo, żeby zakazić” – wyjaśnia.

Wciąż nie wiemy jak jest dawka zakażająca w przypadku koronawirusa. Znacznie bardziej zakaźne są choroby przenoszone drogą powietrzną takie jak ospa wietrzna i odra. W przypadku tych infekcji jedna osoba może zakazić od 15 do nawet 18 osób. (PAP)

Autor: Zbigniew Wojtasiński

wesele2

Czytaj dalej...

Walczyli z koronawirusem - zniszczył ich pożar!

  • Dział: Breaking news

zrzutkaseba 1200

Pomóżmy zawsze uśmiechniętej Ani i pracowitemu Sebastianowi - Los pozbawił ich sporej wartości majątku.
Cytujemy ich prośbę.

Przez ostatnie miesiące w naszą branżę bardzo uderzył koronawirus. Przez 12 tygodni byliśmy pozbawieni dochodu, ale w czerwcu pojawiło się światełko w tunelu. Zaczęliśmy robić to co kochamy najbardziej - prowadzić animacje podczas przyjęć urodzinowych czy też wesel. Coraz większą popularność zyskiwał nasz niezawodny Zamek Gigant Spiderman... atrakcja, która jak się tylko pojawiła na domowej działce - gwarantowała moc atrakcji i niezapomnianych wrażeń.

Dzisiejszej nocy stała się rzecz straszna. Prawdopodobnie od zwarcia w instalacji elektrycznej w naszym garażu spłonęła nie tylko nasza przyczepka, zamek dmuchany Spiderman, ale i wiele innych rzeczy. 2 letni zamek nawet nie zdążył się zwrócić, a w obecnej sytuacji finansowej nie stać nas na inwestycję w zakup nowego Zamku Giganta i tutaj zwracamy się do Was z prośbą.

Chcemy Was poprosić o wsparcie, ale nie oczekujemy nic za darmo.

LINK DO AKCJI NA PORTALU ZRZUTKA >>KLIKNIJ<<

Jeśli Twoja sytuacja finansowa pozwala na wsparcie naszej działalności to przy wpłacie 350 zł gwarantujemy, że w przyszłym roku "stawimy" się w odległości 50 km od Jaworzna na Waszym ogródku zostawiając do dyspozycji na cały dzień Gigantyczny Zamek Dmuchany (poniedziałek - piątek) lub przy wpłacie 500 zł odwiedzimy Was w weekend. A może organizujesz piknik firmowy i szukasz wyjątkowej atrakcji - Jesteśmy do Twojej dyspozycji.

Zdajemy sobie sprawę że kwota którą musimy uzbierać jest bardzo wysoka. Jeśli wesprzecie nas chociaż symboliczną "dyszką" to obiecujemy, że w przyszłym roku zorganizujemy piknik tylko dla Waszych pociech!

 A tak prezentowało się to nasze cudo na ostatniej imprezie urodzinowej 25 lipca, kolejna urodziny miały odbyć się w nadchodzący weekend.

zrzutkaseba1 1200

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us