Menu
reklama

Kolejna jaworznianka wydaje książkę - Anna Głowacz - PUSTKA

  • Dział: Breaking news


aglowaczpustkaPowieść dla wszystkich, którzy cenią sobie przyjaźń. Których życie nie oszczędziło, ale którzy wierzą, że wszystko może być jeszcze piękne.

Książka będzie miała swoją premierę 30 listopada. Ciekawa jest także forma jej wydania - będzie to połączenie prozy oraz poezji rozpoczynającej każdy z rozdziałów. Dodatkiem będzie mała paczuszka w postaci chusteczek higienicznych. Po co te chusteczki?

- To z racji na poziom wzruszenia przy jej czytaniu - mówi autorka - można uronić łzę, niejedną, można się wzruszyć, a może nawet być to łza szczęścia. Tego nie zdradzimy, bo wszystko musi być wiadome dopiero po przeczytaniu ostatniego zdania.

Anna Głowacz urodziła się w Jaworznie w roku 1986, a więc jeszcze przez chwilę będzie szczyciła się tym, że ma 29 lat.

Uczęszczała do szkoły podstawowej nr 15, po czym jako pierwszy rocznik do gimnazjum nr 4.
Liceum nr 3 w Jaworznie było kolejnym etapem, a tam w klasie o profilu dziennikarskim "chwytała "bakcyla" pisania.
Po liceum przez chwilę studiowała prawo na uniwersytecie w Katowicach, ale zrezygnowała z tych studiów i wyjechała za granicę.
W Anglii spędziła niemalże 6 lat i skończyła studia biznesowe. Wróciła do Polski 5 lat temu i wraz z przyjaciółką z dzieciństwa założyła własną firmę - agencje reklamową.

2015 11 23 191020 CustomPisałam niemalże zawsze - przyznaje się Anna - pamiętniki opowiadania, wiersze, wszytko jednak lądowało w szufladach i zamkniętych dla innych dziennikach. Książkę napisałam pod wpływem nagłej emocji, która była tak silna, że czułam, iż muszę ją z siebie wyrzucić.

Zaczęłam pisać, a historia tworzyła się jakby sama. Gdy skończyłam zadziwiona ilością zapisanych stron, pokazałam to mojej mamie, która z racji ogromu przeczytanych w życiu książek, była idealną osobą do recenzji mojego dzieła.

Po przeczytaniu książki zadzwoniła do mnie i po samym tonie wyczułam, że to co napisałam podoba jej się, czyli po prostu... jest dobre.

Zaryzykowałam i rozesłałam książkę do kilku wydawnictw. Parę z nich zaoferowało wydanie książki.
Tym oto sposobem znalazłam się w miejscu w jakim teraz jestem.

Pozostał tydzień do premiery powieści.  Anna jest podekscytowana każdym dniem upływającym, przybliżającym ją do tej wielkiej w życiu chwili - pokazania światu swojej pierwszej pracy literackiej.

Książka będzie dostępna w dniu premiery w księgarni HDH GŁOWACZ na rynku - dolna pierzeja.

Życzymy wielu czytelników i rozejścia się książki w wielotysięcznym nakładzie.

Czytaj dalej...

Trzeci "Pazur" dla Danuty Noszczyńskiej i kolejna powieść dla Pań i nie tylko...

  • Dział: Relacje

dnoszczynska201015003Trudno jet pisać o rzeczach poważnych, często drażliwych, istotnych dla wielu osób, w sposób lekki, śmieszny, swobodny, nie uwłaczając tematowi, czytelnikowi, czy bohaterowi, z którymi utożsamia się wielu z nas - czytelników. Tak pani Danuta Noszczyńska mówi o swoim rzemiośle, pisarskim, które przyniosło jej w ostatnich dniach kolejną piękną nagrodę Festiwalu Literatury Kobiet "Pióro i pazur".

Festiwal ten organizowany jest przez siedleckie środowisko czytelnicze, ale błąd popełnia ten, kto myśli, że ponieważ Siedlce to miasto małe, więc festiwalowi to coś umniejsza. Impreza odbywa się do czterech lat i skupia coraz bardziej wyrafinowane kręgi czytelniczek łącznie z postaciami z pierwszych stron gazet, a wydawnictwa usilnie ubiegają się o zakwalifikowanie do finałowych ?produkcje jak najwięcej własnych tomów.

Czytaj dalej...

Opowiadanie pełne wzruszeń i dramatów - Anna Losyna - Loki guzy i siniaki

  • Dział: Literacka poczta

Kilka miesięcy temu publikowaliśmy na łamach naszego portalu opowiadanie, niemal powieść, Pani Anny Losyny pod tytułem "Bug i za Bugiem", która spotkała się z dużym zainteresowaniem czytelników mówiąc o bardzo trudnych czasach jakie przeżyła autorka w strasznych latach pięćdziesiątych, kiedy to niepodzielnie królował komunizm, bieda, niedostatek, a ludzie przeżyli chyba tylko dlatego, że byli połączeni więzami rodzinnymi, przyjaźnią i świadomością swojej historii i tradycji. Powieść w odcinkach jest dostępna w naszym portalu TUTAJ.
Dziś kończymy publikację kolejnego opowiadania Pani Anny Losyny (być może prawdziwe nazwisko poznamy kiedyś) zawierające wspomnienia z dzieciństwa, które w okresie powojennym miało różne barwy, ale przede wszystkim było barwne i pełnie ciekawych epizodów. Pani Anna po kilku latach zamieszkiwania z rodzicami w różnych miejscach w końcu przyjechała do Jaworzna i mieszka tu do dziś. jej losy toczyły się różnie, często były smutne i dramatyczne. Dziś są bardzo wzruszające. Życie Pani Anny nie głaszcze jej, nie jest usłane różami, a jednak nie traci Ona wiary. Szuka pomocy - czy ją znajdzie?

LOKI, GUZY i SINIAKI

lokiguzyisiniakiTak to ja ?Babcia Danuta 1946?. Tak jest właśnie teraz na Facebooku. A 65 lat temu była  to niespełna trzyletnia dziewczynka. Jasnowłosa, pulchniutka, ale o delikatnej twarzy, z której to wyzierały wielkie piwne oczy, bardzo ciekawe świata i otaczających ją ludzi. Trzymana za rękę przez swoją młodziutką mamę o włosach czarnych jak kruk, z trudnością pokonywała kilkanaście stopni schodów w korytarzu przedszkola, do którego to właśnie po raz pierwszy zaprowadziła ją mama. W tym budynku przed wojną i z pewnością w czasie jej trwania mieszkał właściciel Zakładów Chemicznych ?Silesia".

 

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS

Instytucje miejskie

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Miasta różne

Follow Us