Menu

ogłoszenie bezpłatne

Za Bug i za Bugiem, czyli moja Ukraina - wspomnienia Danuty Wiśniewskiej

  • Autor  Anna Losyna
Za Bug i za Bugiem, czyli moja Ukraina - wspomnienia Danuty Wiśniewskiej

Za Bug i za BugiemPrzez ponad miesiąc  w roku 2015 na łamach naszego portalu ukazywały się odcinki niepublikowanych nigdzie wspomnień Pani Danuty Wiśniewskiej, która mieszkając w Jaworznie, duszę swoją ma rozdartą na pół pomiędzy naszą ojczyzną a ojczyzną jej rodziny, Ukrainą.

Wspomnienia z dzieciństwa i z lat późniejszych spisała, i ofiarowała nam, abyśmy naszym czytelnikom przekazali piękne, ale czasem okrutne i wzruszające obrazy z lat, kiedy nasze kraje okupowane były przez wszechmocnych sowietów. Dziś, po wielu latach rosyjski ekspansjonizm daje o sobie znać ponownie i nie wiadomo, jak to wszystko się naprawdę skończy.
Wspomnienia będzie można czytać do woli, ponieważ pozostaną one tu na stałe.

Przypominamy dziś te dzieje, bo to właściwy czas, aby poznać je i przemyśleć... 

"Za Bug i za Bugiem"


Ukraina dla obserwującego wydarzenia na świecie kojarzy się dziś z walką o niepodległość kraju, którego znaczne tereny należały kiedyś do Polski!

Ileż rodzin naszych żyje na wschód od Buga, ilu z naszych przodków poświęciło życie dla Ukrainy, ilu z nich nie znamy, nigdy nie poznaliśmy, bo warunki polityczne w Europie Wschodniej były takie, że pokonać granice między naszymi krajami było jeszcze kilkadziesiąt lat temu bardzo trudno. Rosyjska dominacja nad tamtymi ziemiami powodowała, że nasi bracia zawsze byli uciemiężeni i zniewoleni.

Dziś kiedy znów ważą się losy Ukrainy proponujemy naszym czytelnikom podróż w tamten świat, sprzed pięćdziesięciu kilku lat. Swoje wspomnienia podarowała naszemu portalowi Pani Danuta Wiśniewska. To nazwisko niewielu osobom coś powie. Możemy dziś zdradzić, że Pani Danuta mieszka w Jaworznie, a jej życie od najmłodszych lat przepełnione było opowieściami bliskich o Ukrainie, o tamtejszej kulturze, o rodzinie, która tam mieszkała i o tym, jak trudne chwile przeżyli nasi rodacy tam, za Bugiem. Pani Anna odwiedzała swoją rodzinę za Bugiem już jako kilkuletnia dziewczynka.
Co kilka dni, w weekendy, będziemy publikować jeden z kilku fragmentów pierwszej części wspomnień, które nazwaliśmy po prostu powieścią. Warto poświęcić kilka wieczornych chwil na lekturę wspomnień. Jest to piękna podróż w świat, którego już niestety nie będzie, który coraz bardziej zostaje zapominany. Przywróćmy te wspomnienia choć na chwilę
Powieść w odcinkach

Danuta Wiśniewska

ZA BUG I ZA BUGIEM
MOTTO
Lata z rzekami czasu, wpadają do oceanu zapomnienia,
lecz nie umierają i nie giną bezpowrotnie.
One nadal Żyją i pulsują z falami myśli,
a pod pergaminowymi płatkami powiek, zwierciadło pamięci,
więzi twarze miłości i obrazy minionych wydarzeń.

Moje wspomnienia nie będą połączone łańcuchem chronologicznych wydarzeń, ponieważ w przeszłości nie robiłam żadnych notatek, ani też nie prowadziłam dziennika. Lecz będą to ich luźne obrazy, zapamiętane przeze mnie, które to postaram się poselekcjonować, aby w miarę możliwości, nadać im przejrzystą formę i przybliżyć je czytelnikowi.
Miałam dziesięć lat, gdy pierwszy raz pojechaliśmy na Ukrainę.
"My" to znaczy rodzice, ja i mój dwuletni braciszek. Na Ukrainę, to teraz tak się u nas w Polsce mówi, ponieważ jest ona póki co, jeszcze nadal, niepodległym państwem. Ale wtenczas w 1956 roku należała do ZSRR.


Poprzednia strona 1/6 Następna strona »

Powrót na górę

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Follow Us