Obrazki z wystawy Musorgskiego - Archetti światowo
- Autor Alex
Takich dzieł jakie słyszymy i to w wykonaniu wręcz mistrowskim, nie usłyszelibyśmy w naszym mieście chyba nigdy, gdyby nie nasza orkiestra kameralna "Archetti".
Co miesiąc młodzi kameraliści raczą nas nie tym, co najbardziej popularne, co zwykle grają sprowadzane z okazji równych okoliczności zespoły, od kameralnych, po symfoniczne.
Nie przeboje do znudzenia powtarzane, w dedykowanych stacjach radiowych, bo w TV raczej muzyka klasyczna jest słabo dostępna.
Archetti pod batutą Macieja Tomasiewicza wybiera działa niekoniecznie proste, melodyjne, ale na pewno o wielkiej światowej wartości, monumentalne jak i frywolne, niemniej zawsze dostojne i ponadczasowe.
W niedzielne popołudnie, 10 czerwca w swojej siedzibie w Jeleniu Archetti przywitała publiczność utworami niezwykłymi, bo mimo że zaaranżowanymi na smyczki, to pokazującymi jak można wykorzystać je w sposób przypominającymi dźwięki instrumentów perkusyjnych.
To bardzo dynamiczne ale i zapadające w pamięć utwory: "Tamburetta" Adama Jarzębskiego i "Tryptique" japońskiego (!) kompozytora Yasushi Akutagawy.
Po takim wstępie orkiestra opuściła scenę, co było intrygujące, bo sam na sam z publicznością pozostał tylko dyrygent.
Ale nie, nie kazał publiczności grać, ani śpiewać ale wysnuł opowieść o tym, co Modest Musorgski zilustrował muzyką inspirując się wystawą akwarel i rysunków Wiktora Hartmanna, zorganizowaną latem 1874 roku, niedługo po jego śmierci.
Musorgski, który był zaprzyjaźniony z malarzem, mocno przeżył jego niespodziewane odejście. Wprawdzie do realnych obrazów dochodzą powodowane wyobraźnią artysty, niemniej dzieło jest jednym z najwspanialszych dzieł rosyjskiej literatury klasycznej, niestety najczęściej przypominanym w małych fragmentach.
Najbardziej znanym z nich jest taniec kurcząt w skorupkach wykorzystywany podczas świąt wielkanocnych w... reklamach telewizyjnych, a więc w celach komercyjnych, a nie poznawczych, nie dla melomanów.
Archetti pokazała co można zrobić z przepięknym utworem wyłącznie na instrumentach smyczkowych, w aranżacji Merlina Pattersona.
Każdy najmniejszy fragment dzieła został zagrany z wyjątkową precyzją, z niebanalnymi emocjami mogącymi towarzyszyć kompozytorowi piszącemu utwór w hołdzie dla swojego przyjaciela.
Brawa, jakie otrzymała Archetti wraz z owacjami na stojąco nieczęsto zdarzają się na jaworznickich scenach.
Mamy zdjęcia z koncertu, a na kolejne występy Archetti zaprosimy już niebawem.
UWAGA Fotografie chronione są prawem autorskim. Dozwolone kopiowanie wyłącznie do prywatnego użytku. Publikacja w innych mediach, również społecznościowych, wymaga zgody autora i uzgodnienia warunków wykorzystania - wykupienia licencji. W innym wypadku to kradzież, co może być przedmiotem roszczeń prawnych. Zachęcamy do udostępniania i zamieszczania linka do artykułu LINKUJ - NIE KOPIUJ! .
https://mojejaworzno.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=2040:obrazki-z-wystawy-musorgskiego-archetti-swiatowo&Itemid=394#sigProIdb88fb0dd6a