Menu

ogłoszenie bezpłatne

 

Piszę teksty, komponuję i śpiewam - Alex Tura

  • Autor  Woland
Piszę teksty, komponuję i śpiewam - Alex Tura

aleksander tura oppa 2023Ogólnopolski Przegląd Piosenki Autorskiej - Międzynarodowy Festiwal Bardów to szczególny, jedyny taki konkurs, w którym, aby brać udział nie wystarczy napisać tekstu, nie wystarczy napisać muzyki, ani nie wystarczy piosenki wykonać. Trzeba być trzema osobami w jednym - tekściarzem, kompozytorem i wykonawcą.
Stąd jest to festiwal bardów, bo na mianem „bard” ma prawo nazywać się ktoś, kto wykonuje własne, literacko i muzycznie opracowane utwory z towarzyszeniem instrumentu. Ważne aby utwory poruszały niebanalne i istotne w życiu publicznym, społecznym, międzyludzkim sprawy.
OPPA to kultowy przegląd piosenki autorskiej - funkcjonuje od 1978 roku. W czasach komuny odkrywał i promował walczących z systemem totalitarnym twórców. Czy dziś jego rola jest podobna? Twórcy boją się ujawniać radykalnych tekstów w obawie o siebie i o los festiwalu i jego organizatorów.
 
Będąc finalistą OPPA dostąpiłem więc zaszczytu bycia pełnoprawnym bardem. A stało się to już trzy razy w 2022, 23 i 25 roku. W 2024 r festiwal nie odbył się.
Po zakwalifikowaniu online moich piosenek do półfinału, pojechałem aby zaśpiewać je na żywo. Było to w piątek, 15 listopada. Po burzliwych obradach jury dowiedziałem się, że jestem w ścisłej czołówce, czyli że zaśpiewam z Wielkim Finale. I po raz trzeci moje zaskoczenie było wielkie, bo z rywalizacji odpadły naprawdę świetnie śpiewające osoby, studenci, albo absolwenci uczelni muzycznych, czy też wielokrotnie nagradzane na OPPA albo na innych różnych festiwalach w kraju.
System nagradzania na OPPA polega na tym, że jedna osoba dostaje Grand Prix, a cztery są wyróżnione. Nie znalazłem się w ich gronie. Cóż - jestem stuprocentowym amatorem. Nie korzystałem nigdy z żadnych lekcji, to co osiągnąłem zawdzięczam tylko sobie. Tym bardziej jestem dumny, że jury, w składzie którego zasiadają niezwykle zasłużeni autorzy, kompozytorzy, bardowie, doceniło mnie pośród wielu innych. A wygrał po prostu najlepszy. 

aleksander tura art oppa puls 2025Artykuł w gazecie Puls Jaworzna 19 11 25

Moje piosenki dobrze znają jaworzniccy seniorzy, bo do nich od czasu do czasu pukami z gitarą, ale zdarzają się i większe koncerty w mieście albo poza Jaworznem.

Niestety w 2024 roku zdarzył się paskudny atak na moje konto Youtube, które został o zhakowane i zniszczone. Od tego czasu buduję konto na nowo, ale tych setek tysięcy wyświetleń pewnie już nie osiągnę.
Oczywiście, że moich piosenek można posłuchać w internecie, ale ponieważ nagrywam je oczywiście sam, kulejąc w obsłudze sprzętu nie brzmią one tak jakbym chciał. Ale jeśli spotkamy się na koncercie... wtedy naprawdę zabrzmią. 

Niemniej pracuje wciąż, wciąż powstają nowe utwory, wśród nich odważne, o wymowie antyreżimowej, przeciwstawiające się lewactwu, postkomunie i niszczeniu polskich patriotycznych wartości ojczyźnianych.
Po 13 grudnia powstało ich około dziesięciu, ale to nie moje ostatnie słowo.
Są oczywiście i śpiewane wiersze dotyczące codzienności, miłości, życia, ale i... co jest moim pewnym znakiem rozpoznawczym, życia po życiu.
Zarówno poważne, rozważające naszą obecność tu, na ziemi, jako pewien etap, po którym nastąpi życie wieczne, ale i treści ukazujące ten temat w sposób żartobliwy, ale nie kpiący, nie lekceważący. Poza tym myślę że ciekawym cykle jest seria piosenek pod takim roboczym tytułem „Z pamiętnika menela”.
To zbiór piosenek opowiadających o mentalności i przygodach ludzi, których cechą jest bardzo luźne podejście do życia i codzienności, często związane z alkoholem, albo innymi używkami, czy też innego rodzaju hulaszczym trybem życia. Myślę że na tę cześć mojej twórczości wpływ szereg faktów czy epizodów, które obserwowałem podczas życia zawodowego, czy towarzyskiego. Obserwacje przełożyły się na melodyjne opowieści o tzw. "menelizmie", czyli o pewnym stanie umysłu, ale... zaznaczam... dla dorosłych odbiorców.
No i pewnym ważnym elementem są piosenki z moim miastem w roli głównej. Kilka, Czy może i kilkanaście utworów poświęciłem Jaworznu i jego mieszkańcom. Jest piosenka podrywająca do aktywności wyborczej jednego z ugrupowań, jest piosenka poświęcona związkom Jaworzna z Krakowem, jest i taka, która nawiązuje do dawnych czasów w naszym rynku, ale są i piosenki o jaworznickich nordic walkerach, rowerzystach, czy ogólnie turystach.
Od czasów szkolnych byłem uczestnikiem, albo czynnym albo biernym przeróżnych festiwali studenckich, turystycznych żeglarskich, autorskich, toteż mam w programie całą masę piosenek z tych dziedzin, plus piosenki wielkich bardów, takich jak Wysocki, Okudżawa, Brell, Breassens, Cohen, Kaczmarski, Zwoźniak, Młynarski i wielu innych. Te pieśni jednak można śpiewać publicznie pod warunkiem uiszczenia tantiem dla artystów, tak więc organizator koncertu musi się z tym zmierzyć, ale choć to nie są wielkie sumy, to jednak zarządzający instytucjami czy lokalami skąpią. Ba, skąpią nawet jeśli chodzi o zapłatę dla artysty! I nie jest to tylko mankament jaworznickich miejsc koncertowych.
Z rozmów z kolegami bardami dowiaduję się, że to nie tylko u nas wykonawcę miejscowego traktuje się jak kogoś, kto dla własnego miasta powinien śpiewać za darmo. A wszelka sugestia jakiegoś wynagrodzenia to powód do kpin i rezygnacja z organizacji koncertu.
Ale są i miasta, gdzie dba się o miejscowych artystów amatorów, niezrzeszonych w miejskich instytucjach  działających indywidualnie, organizując ich koncerty, wieczorki, ubarwiając ich występami przeróżne okazje, promując ich działalność jako ważną część miejskiej kultury. Czy należy do nich Jaworzno? Z dyplomatycznej ostrożności nie pokuszę się o odpowiedź. 
Cóż, w takim świecie żyjemy, że na ewentualne docenienie naszych działań możemy liczyć najpewniej po śmierci. 
Po powrocie ze stolicy zaczynam głębokie przemyślenia i kompletowanie repertuaru na kolejną OPPĘ. 

Powrót na górę

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Follow Us