Menu

ogłoszenie bezpłatne

 

Breaking news (785)

Apel Rady Miejskiej w Jaworznie w sprawie ograniczenia badań

apelrmmaj26 1Rada Miejska w Jaworznie przyjęła apel dotyczący ograniczeń w finansowaniu badań diagnostycznych przez NFZ.

Inicjatywa została zgłoszona przez radnych Prawa i Sprawiedliwości, którzy zwrócili uwagę na problem zmniejszonej dostępności m.in. kolonoskopii, gastroskopii, tomografii komputerowej oraz rezonansu magnetycznego.

Celem apelu jest wyrażenie sprzeciwu wobec działań obecnego rządu, które mogą utrudniać mieszkańcom dostęp do niezbędnej diagnostyki medycznej.

Temat ten trafił pod obrady Rady Miasta właśnie dzięki zaangażowaniu radnych PiS, którzy podjęli inicjatywę w tej sprawie.
apelrmmaj26 2

Czytaj dalej...

Szkoła, w której wszyscy wiedzą, że Helenka jest z pierwszej

kana26maj 5Są szkoły, w których dzieci giną w tłumie jak pojedyncze głosy na zatłoczonym dworcu. I są takie miejsca, gdzie dzwonek nie jest najważniejszym dźwiękiem dnia, a nazwisko w dzienniku nie zastępuje twarzy, historii, charakteru, talentu, zmęczenia, lęku ani marzeń. KANA jest właśnie takim miejscem. Szkołą, w której wszyscy wiedzą, że Helenka jest z pierwszej klasy. Że Tomek gra w piłkę, ale po lekcjach najchętniej opowiadałby o rybkach w akwarium. Że ktoś świetnie liczy, ale boi się dużej grupy. Że ktoś inny nie ma żadnej „dysfunkcji”, tylko po prostu jest bardzo zdolny i szkoda byłoby pozwolić mu nudzić się przez następne lata.

Od nowego roku szkolnego ta opowieść dostaje jeszcze jeden, bardzo konkretny wymiar: Szkoła Podstawowa KANA w Jaworznie ma być bezpłatna. Nie znika jej katolicki charakter. Nie znika kameralność. Nie znika ambicja, by pracować z dzieckiem blisko, uważnie, bez masowości. Znika bariera, która dla wielu rodzin była do tej pory najtrudniejsza: czesne. – Chcemy zachować styl i poziom szkoły prywatnej, ale jednocześnie sprawić, żeby była dostępna dla wszystkich. Nadal maksymalnie w klasie będzie 12 osób – mówi Magdalena Kielska, dyrektor Szkoły KANA.

I zaraz dodaje coś, co właściwie mogłoby być mottem tej szkoły:

– Jeżeli mamy w klasie kilku albo kilkunastu uczniów, to nie tylko nauczyciel zna te dzieci. Wszyscy w szkole znamy każde dziecko. Po prostu się znamy. Tak normalnie, jak w rodzinie.

kana26maj 4To zdanie zostaje w głowie. Bo w świecie, w którym dzieci coraz częściej mają setki kontaktów w telefonie, a coraz mniej realnych relacji, szkoła, która mówi: „my się znamy”, brzmi niemal kontrkulturowo. Magdalena Kielska nie opowiada o edukacji językiem folderu reklamowego. Nie mówi: „nowoczesna placówka”, „atrakcyjna oferta”, „wysoki standard kształcenia”. A przynajmniej nie zaczyna od tego. Kiedy pytam ją o szkołę marzeń, nie mówi najpierw o technologii, rankingach ani nowoczesnych metodach. Mówi o sensie edukacji.

– Chciałabym, żeby dzieci rozumiały, że nauka, odkrywanie i poznawanie świata jest fascynujące. Nie tylko fajne, miłe i przyjemne, ale naprawdę fascynujące! Im dalej w to wchodzimy, tym bardziej widzimy, jak ogromny i ciekawy jest świat. Szkoła powinna obudzić w dziecku właśnie taką ciekawość, która zostaje na całe życie.

Szkoła podstawowa, mówi dyrektor Kielska, to fundament. Nie poczekalnia przed „prawdziwą” edukacją. Nie etap, który trzeba jakoś przetrwać między przedszkolem a liceum. Fundament. W tej wizji szkoła nie ma być wesołym placem zabaw z podręcznikiem w tle. Ma być miejscem, które rozpala ciekawość, ale nie udaje jednocześnie, że ciekawość wystarczy, że wszystko samo przyjdzie, bez wysiłku.

Bo KANA nie jest szkołą bez wymagań.

– Nie jestem zwolenniczką tego myślenia, że wszystko, co było do tej pory w edukacji, trzeba zmienić, wyrzucić i sięgnąć po jakieś nowoczesne rozwiązania: stworzyć nową szkołę bez oceniania, bez zasad, bez kanonu, bez dyscypliny. Szkoła nie powinna dbać jedynie o dobrostan ucznia. Powinna go przygotowywać do życia, w którym spotykamy się z ocenianiem, krytyką, z trudnościami, stresem i porażką. I mamy tych młodych ludzi na to wszystko przygotować – mówi dyrektor.

I dopowiada:

– Dzieci lubią żyć w uporządkowanym świecie. Potrzebują zasad i granic. Dzisiaj o to trudno, bo rodziny bywają porozbijane i dzieci często już z pewnym chaosem w głowie przychodzą do szkoły. Na ile jesteśmy w stanie wspierać rodziców, powinniśmy ten świat porządkować.

kana26maj 3Jest w tym zdaniu coś bardzo prostego, a jednocześnie mocnego: szkoła nie zastąpi domu, ale może nie dokładać chaosu do chaosu. Może być miejscem, w którym są zasady, rytm, twarz dorosłego, który widzi więcej niż tylko ocenę w dzienniku.

Jedną z największych przeszkód w realizacji takiej edukacji są, zdaniem dyrektor, wszechobecne ekrany.

– Chciałabym, żebyśmy jako dorośli – nauczyciele i rodzice, zrozumieli, jak bardzo szkodliwe są te wszystkie ekrany, którymi dzieci są dzisiaj zajęte od wstania z łóżka po położenie się spać. To kradnie uwagę i zaangażowanie dzieci. Kradnie też dzieciństwo.Uzależnia i niszczy zdrowie psychiczne.

Nie chodzi o demonizowanie technologii. Chodzi o odzyskanie uwagi. A uwaga jest dziś dobrem, o który nauczyciele rywalizują z kolorowym i łatwym światem social mediów.

Może dlatego w KANIE tak mocno wraca temat czytania.

– Kiedyś nauka ortografii czy gramatyki przychodziła mimochodem, bo czytaliśmy książki. Dzisiaj przerzuciliśmy się na kulturę obrazkową. Tym bardziej szkoła powinna zadbać o podstawowe kompetencje, a przede wszystkim o czytanie ze zrozumieniem – podkreśla Magdalena Kielska.

 

Dyrektor broni też uczenia przez zapamiętywanie. Pamięć wymaga ćwiczenia przez naukę wiersza, daty, numeru telefonu, słówek z języka obcego. Nie powinna być zastąpiona coraz bardziej doskonałym smartfonem.

– Uznaliśmy, że skoro mamy internet, to właściwie nie musimy wiedzieć, zapamiętać. Ale żeby nauczyć się samodzielnego i krytycznego myślenia, trzeba najpierw mieć do tego swoiste tworzywo. Dzieci muszą zdobyć pewien zasób wiedzy, którą potem będą mogły swobodnie operować.

To nie jest pochwała ślepego wkuwania. Raczej sprzeciw wobec złudzenia, że można myśleć bez treści.

– Może nie trzeba pamietać, że bitwa pod Grunwaldem była 15 lipca 1410 roku i zaczęła się wczesnym popołudniem, ale trzeba wiedzieć, że taka bitwa w ogóle była, kto się z kim ścierał i jakie to przyniosło skutki. Historia jest fascynująca, jeżeli pokazuje się ją jako proces przyczynowo-skutkowy, a nie pojedyncze wydarzenia, zawieszone w próżni. I znajomość historii pozwala zrozumieć siebie, współczesnośći chroni przed popełnianiem stale tych samych błędów.

kana26maj 2W KANIE są też zadania domowe.

Dla wielu rodziców to dziś brzmi jak deklaracja ideowa. Dyrektor nie ucieka od tego tematu.

– Umawiam się z rodzicami, że wyrażają zgodę na zadania domowe. Nie chodzi o to, żeby były one dużym obciążeniem dla ucznia, ale są rzeczy, których nie da się zrealizować i nauczyć inaczej niż poprzez pracę własną.

I pada jedno z najważniejszych zdań tej rozmowy:

– Człowiek się uczy, a nie jest uczony.

Nauczyciel może tłumaczyć, prowadzić, inspirować, ale nie dźwignieza ucznia jego własnego wysiłku, wkładanego w zdobywanie wiedzy.

– To tak, jakbyśmy chcieli kogoś nauczyć jeździć na rowerze, tylko mu o tym opowiadając. Kiedyś trzeba go na ten rower posadzić, puścić kijek i pozwolić mu jechać samodzielnie. Może się przewróci raz czy drugi, ale musi tego doświadczyć. Inaczej nigdy nie poczuje jak wielką przyjemność i satysfakcję daje jazda na rowerze, choć na początku były łzy i obite kolano.

W tym miejscu KANA robi ciekawy krok: z jednej strony broni zasad, pracy, pamięci i wymagań, z drugiej – bardzo mocno indywidualizuje edukację.

W liceum w Sosnowcu uczniowie pracują w oparciu o Indywidualny System Nauczania Symultanicznego.

– Młodzież pracuje całkowicie indywidualnie. Nie ma lekcji w formie wykładu. Każde spotkanie z nauczycielem jest rodzajem konsultacji. Uczeń się uczy, a gdy napotyka trudność, pojawia się nauczyciel, który asystuje mu w tej drodze – wyjaśnia dyrektor.

To nie jest edukacja „róbta, co chceta”. To raczej przeniesienie odpowiedzialności tam, gdzie ostatecznie i tak musi się ona znaleźć: na ucznia. To położenie akcentu na samodzielność, sprawczość, która buduje w człowieku poczucie wartości.

– Głównym celem szkoły podstawowej i średniej jest to, żeby dzieci i młodzież nauczyły się uczyć. To będzie im potrzebne przez całe życie – mówi Magdalena Kielska.

 

kana26maj 1Szkoła Podstawowa KANA działa w Jaworznie, liceum w Sosnowcu. Dziecko może więc zacząć w pierwszej klasie, a jeśli zechce, dojść tą drogą aż do matury.

– Ma taką szansę. Jeżeli tylko będzie chciało, oczywiście może napisać z nami maturę, również w kameralnych, spokojnych warunkach – mówi dyrektor.

Rekrutacja ma kilka etapów: złożenie kwestionariusza, rozmowę kandydata i rodziców z dyrektorem, a także rozmowę z psychologiem lub pedagogiem.

– Chodzi między innymi o rozumienie charakteru szkoły, o to, czy ktoś jest w stanie go zaakceptować i uszanować. Przyjmujemy dzieci z dysfunkcjami, ale każde dziecko wymaga odpowiedniego zaopiekowania. Chcę uczciwie powiedzieć rodzicom, czy jesteśmy w stanie danemu dziecku pomóc – mówi Magdalena Kielska.

W KANIE są też uczniowie, którzy realizują dwa lata w rok, w indywidualnym toku nauczania.

– Jeżeli dziecko ma możliwości i chce, trzeba mu stworzyć warunki. Ale żeby ono samo zobaczyło, że jest zdolne, najpierw my musimy chcieć to zobaczyć – mówi dyrektor.

Ta szkoła chce więc widzieć obie strony: dziecko, które potrzebuje ciszy, i dziecko, które potrzebuje większego wyzwania. Dziecko z trudnościami i dziecko z talentem. Dziecko zagubione i dziecko znudzone tym, że od dawna umie więcej, niż wymaga się od całej klasy.

KANA pozostaje szkołą katolicką. To nie jest przypis na końcu oferty, ale część jej tożsamości.

– Nie trzeba być osobą wierzącą, żeby się z nami uczyć. Trzeba tylko szanować katolicki charakter szkoły – mówi Magdalena Kielska.

Co to oznacza w praktyce?

– Jest codzienna modlitwa na początku dnia. Dzieci chodzą na religię, nie ma możliwości rezygnacji z lekcji religii. Żyjemy też rytmem wydarzeń religijnych: celebrujemy Boże Narodzenie, Wielkanoc, mówimy o Wielkim Poście, o Adwencie. Rok liturgiczny jest obecny w życiu szkoły. To jest też nawiązanie i przypomnienie naszych prastarych, polskich tradycji.

Dyrektor podkreśla też prawo rodziców do wyboru szkoły, która wychowuje zgodnie z określonym systemem wartości.

– Wolność edukacji powinna polegać na tym, że jeżeli chcę, żeby moje dziecko miało przekazaną prawdę i wiedzę opartą na chrześcijańskim światopoglądzie, to ono ma do tego prawo – mówi.

I chyba właśnie w tym miejscu najłatwiej zrozumieć, o co w tej szkole chodzi. Nie o edukacyjną modę. Nie o bunt dla buntu. Nie o nowoczesność, która wstydzi się korzeni, ani o tradycję, która boi się pytań.

A kiedy kończymy rozmowę, zostaje jeszcze jedna myśl. Że ta szkoła nie próbuje wychować dzieci do świata idealnego, którego nie ma. Próbuje raczej dać im coś, co pozwoli im ten świat unieść: samodzielność, ciekawość, odporność i umiejętność uczenia się przez całe życie.

Bo – jak mówi Magdalena Kielska – „człowiek się uczy, a nie jest uczony”.

Rekrutacja do Szkoły KANA już trwa. Zgłoszenia przyjmowane są do końca maja.

Więcej informacji można zaleźć na stronie szkoły:
www.kana.edu.pl

 

tekst: Dominika Bem

Czytaj dalej...

Dzień Dziecka ze Stowarzyszeniem JMM - Pomarańczowy RYNEK z najmłodszymi

dziendzieckaJak zwykle z okazji Dnia Dziecka wszystkie ręce Członków i sympatyków stowarzyszenia Jaworzno Moje Miasto zameldowały się na pokładzie i wspólnymi siłami i niespożytą energią zorganizowano dla naszych pociech wspaniałą radosną, słoneczną, pełną szalonych atrakcji zabawę. Cztery godziny śpiewów, tańców, gier, zabaw plenerowych, pokazów, wspólnych zdjęć i szaleństw zgromadziło, jeśli dobrze pamiętamy, chyba największą od lat liczbę rodziców i dzieci. Zabawa trwała od godziny 14 do 18, ale gdyby miała trwać do północy, to pewnie wciąż byłoby tłoczno. 

Stałe punkty programu jak dmuchańce, masaże, gry, a na scenie wspólne śpiewanie piosenki "Bądźmy razem", a na koniec wypuszczenie setek baloników w pomarańczowym kolorze, jak i nowe atrakcje zapamiętane zostaną na dłuuuuugo. 
A my zapraszamy na obejrzenie najpiękniejszych zdjęć z wydarzenia. 

Czytaj dalej...

Rocznica Trzeciego Maja

konstytucja 3 maja 2026plakJak co roku, w to wielkie polskie święto, prezydent Jaworzna zaprasza na wspólne uczczenie rocznicy Uchwalenia Konstytucji 3 maja

Program uroczystości:

– godz. 9.00 – Msza św. w intencji Mieszkańców i Ojczyzny (Kolegiata św. Wojciecha i św. Katarzyny,
– godz. 10.15 – Przemarsz orkiestry oraz uczestników uroczystości pod Pomnik Niepodległości, okolicznościowe przemówienie oraz montaż słowno-muzyczny w wykonaniu artystów ATElier Kultury w Jaworznie,
– godz. 10.45 – Wręczenie nagród w Wojewódzkim Konkursie Pocztów Sztandarowych oraz Wiedzy o Polskich Symbolach i Barwach Narodowych, organizowanym przez Szkołę Podstawową Nr 13, pod patronatem Prezydenta Miasta Jaworzna oraz Śląskiego Kuratora Oświaty,
– godz. 11.00 – Składanie kwiatów pod pomnikiem.

Po zakończeniu uroczystości zaplanowano koncert patriotyczny w wykonaniu Aleksandra Tury w Miejskiej Bibliotece Publicznej.

Dodatkowo Muzeum Miasta Jaworzna zaprasza do zwiedzania wystaw stałych i czasowych w godzinach 9.00 -13.00.

Wydarzenia towarzyszące
Miejskie Centrum Kultury i Sportu

Dom Kultury im. Z. Krudzielskiego

29 kwietnia br. (środa), godz. 17.00
„Kiedy maj rozkwita Polską” – wiosenno-patriotyczny koncert. Wystąpią: Zespoły Śpiewacze Szczakowianki, Dobrzanki, Ciężkowianki oraz uczestnicy zajęć muzycznych prowadzonych przez Jadwigę Hild.
Centrum Kulturalno-Społeczne im. M. Ciołczyka

7 maja br. (czwartek), godz. 14.00 -16.00
„Majowe święta” – zajęcia tematyczne z cyklu „Okruchy historii, okruchy biografii”, realizowane we współpracy z Miejską Biblioteką Publiczną (Filia Ciężkowice).
Zajęcia dla dzieci i młodzieży w wieku szkolnym (obowiązują zapisy, udział bezpłatny).
W programie: mini wystawa, zagadki o Polsce, praca kreatywna.
Miejska Biblioteka Publiczna

28 kwietnia – 5 maja br.
„Konstytucja 3 maja” – wystawa okolicznościowa,
29 kwietnia br., godz. 9.45
„Mały Patriota” – lekcja biblioteczna dla dzieci w wieku przedszkolnym z głośnym czytaniem książki „Polskie symbole narodowe”,
29 kwietnia br., godz. 17.00
„MówiMiSię – angielski na wesoło. Poland – Polska” – zajęcia edukacyjne dla dzieci z wykorzystaniem gier językowych (zapisy),
30 kwietnia br., godz. 11.00
„Po co komu Konstytucja?” – zajęcia edukacyjne dla dzieci z wykorzystaniem gier planszowych o Polsce,
30 kwietnia br., godz. 16.00
„Ojciec Konstytucji 3 maja – Stanisław August Poniatowski” – warsztaty artystyczne dla dzieci,
1- 8 maja br.
„Artystycznie zakręceni. Barwy biało-czerwone” – zajęcia plastyczne dla dzieci (zapisy),
4 maja br., godz. 17:00
„Konstytucja 3 maja 1791. Historia pierwszej europejskiej konstytucji” – wystawa
7 maja br., godz. 11.00
„Pierwsza w Europie. Konstytucja 3 maja” – lekcja biblioteczna

Serdecznie zapraszamy mieszkańców Jaworzna do udziału w obchodach oraz wydarzeniach towarzyszących

Czytaj dalej...

Nie myśl, że wiesz jak używać alkoholu. Wiesz tyle co nic

aklko12026Do poczytania dla tych, którzy myślą że cokolwiek wiedzą na temat uzależnienia i uważają, że wypicie dla rozluźnienia lampki, kufelka, albo pięćdziesiątki nie jest niczym złym, ani groźnym, Że tak powiem mocno: "G...o prawda". Jako że zbiega się to z dniami trzeźwości, będzie to podwójna korzyść.
.
Zaczyna się od jednego piwa, kilku łyków wina, od rozcieńczonego mocniejszego trunku, czy drinka. Ci, którym to nie smakuje, mogą już więcej nie sięgnąć po napój z zawartością alkoholu. Być może doznają z powodu jego wypicia nieprzyjemnych skutków, takich jak ból głowy, nudności, sensacje żołądkowe. Ale ci, którym zasmakowało mogą chcieć spróbować po raz kolejny. Bo do ciekawego smaku dochodzi jeszcze jeden zasadniczy efekt – poprawa samopoczucia, wyluzowanie, poczucie wolności, popuszczenie hamulców pozwalające na opowiedzenie bardziej pieprznego dowcipu, albo na poproszenie do tańca osoby, której bez wspomagania chemicznego nie odważyliby się poprosić.
Po kilku takich zdarzeniach człowiek doznaje olśnienia: bez alkoholu jest drętwo, nieciekawie. Po jego spożyciu świat zaczyna nabierać kolorów, jest ciekawszy, weselszy, znikają granice wyznaczone przez dobre wychowanie, a ich przekroczenie jest z lekkością wybaczane przez bawiące się wspólnie towarzystwo.
I tak żyje się z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, od spotkania do spotkania, od knajpki do knajpki, odkrywając coraz to nowe smaki, coraz to nowe doznania i przeżycia, powodujące, że życie staje się lżejsze, bo po całym tygodniu pracy, czasem niepowodzeń, czasem smutków, ale i radości. Bo można się odstresować, można zapomnieć, zabawić się, aby z nowym ładunkiem energii przystąpić do kolejnych wyzwań stawianych przez życie.
I tak uczy się człowiek niwelowania własnych smutków, lęków, skutków niepowodzeń - nie przez ich rozwiązywanie, tylko przez zagłuszanie za pomocą wykwintnych bardziej lub mniej, mocniejszych lub słabszych napojów z zawartością ETOH, czyli alkoholu etylowego.
Czas upływa w mgnieniu oka, mijają lata, a człowiek pije, mniej lub więcej, czasem tylko lampkę wina, a czasem tak, aby się upić, bo życie go przytłacza.
I to tkwi pułapka której zwiastunem było lepsze samopoczucie po wypiciu jednego piwa, jednej lampki, drinka na początku znajomości z alkoholem. Tyle że wtedy alkohol posłużył do poprawy i tak już całkiem niezłego samopoczucia, a teraz coraz częściej zaczyna niwelować psychiczne doły, staje się przyjacielem dostępnym niezależnie od pory dnia, nocy, który nigdy nie zawiedzie, nie opuści, nie obrazi się. Jest zawsze na każde zawołanie.
Kiedy już całe swoje życie człowiek ubarwia, dodaje smaku, zapachu, radości za pomocą lampki, kieliszka, lub kufla, często okazuje się, że pozostał tylko on - alkohol. Została gdzieś w tyle praca, rodzina znajomi, przyjaciele. On nie opuścił i trzyma w swoich objęciach jak najlepszy druh.
Nie dopuść do tego momentu!
Nie myśl, że go pokonasz. Już teraz powiedz mu „nie”. Już teraz daj sobie szansę, budując swoje życie na realnych podstawach, na uczuciach, na trzeźwej logice, a nie na chemicznej substancji, która może ci życie zrujnować, a nawet odebrać.   Alex Tura.

Czytaj dalej...

Mieszkanie wspomagane - rozmawiamy z Panem Maciejem Stankiem

mieszkanie WTZ 2 03 26030Rozmowa z Maciejem Stankiem – Wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej w Jaworznie na temat ważnego, zrealizowanego projektu dla osób z niepełnosprawnością intelektualną oraz planów na przyszłość.

Rozmawia: redaktor naczelny Aleksander Tura

Aleksander Tura:
W Jaworznie otwarto pierwsze mieszkanie wspomagane dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. Dlaczego to tak ważny moment dla miasta?

Maciej Stanek, Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Jaworznie:
To rzeczywiście wyjątkowy i bardzo wzruszający moment. Otwarcie mieszkania wspomaganego to nie tylko kolejny projekt społeczny, ale przede wszystkim realna pomoc dla osób, które z różnych powodów nie mogą mieszkać samodzielnie lub straciły najbliższych. Dzięki temu miejscu mogą nadal żyć w Jaworznie, wśród ludzi, których znają, w środowisku, które jest dla nich bezpieczne i przyjazne. Daliśmy im coś niezwykle ważnego – poczucie stabilizacji i własnego miejsca na ziemi.

Aleksander Tura:
Mieszkanie wspomagane to swego rodzaju kontynuacja wcześniejszych działań. Jaką rolę odegrało mieszkanie treningowe, które powstało wcześniej?

Maciej Stanek:
Mieszkanie treningowe było pierwszym etapem przygotowania do samodzielności. Tam uczestnicy uczą się codziennych czynności – gotowania, gospodarki finansowej, dbania o porządek, planowania dnia czy współdzielenia przestrzeni z innymi. To był bardzo ważny krok, który pozwolił im zdobyć doświadczenie i pewność siebie. Mieszkanie wspomagane jest naturalną kontynuacją tego procesu – miejscem, gdzie mogą już żyć bardziej samodzielnie, ale nadal z odpowiednim wsparciem.

Aleksander Tura:
W nowym mieszkaniu zamieszkali już pierwsi lokatorzy.

Maciej Stanek:
Tak, swój nowy dom znaleźli tutaj Renia, Basia i Bartek. Za nimi etap treningu, a przed nimi nowy rozdział życia. To dla nich ogromna zmiana, ale też wielka szansa. Mają własną przestrzeń, poczucie niezależności, a jednocześnie wsparcie, które daje im bezpieczeństwo.

Aleksander Tura:
Tego typu projekty wymagają współpracy wielu osób i instytucji. Jak było w tym przypadku?

Maciej Stanek:
Zdecydowanie tak. To efekt pracy wielu ludzi o wielkich sercach. Chciałbym podziękować Prezydentowi Miasta Jaworzna Pawłowi Silbertowi za zielone światło dla tej inicjatywy oraz wiceprezydentowi Arturowi Dzikowskiemu za bieżący nadzór nad realizacją projektu. Ogromne wsparcie zapewnił także Miejski Zarząd Nieruchomości Komunalnych w Jaworznie z panią dyrektor Elżbietą Jach na czele i wiele wiele innych osób ze strony instytucji gminnych. Każda z tych osób dołożyła do tego projektu swoją cegiełkę, dzięki czemu zbudowaliśmy coś fantastycznego.

Bardzo ważną rolę odegrało również Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną – szczególnie pani Monika Włodarczyk-Raczek oraz jej cały zespół z Warsztatu Terapii Zajęciowej w Jaworznie. To ludzie, którzy na co dzień pracują z ogromnym zaangażowaniem na rzecz osób z niepełnosprawnościami.

Aleksander Tura:
Co dla Pana osobiście oznacza powstanie tego miejsca?

Maciej Stanek:
Przede wszystkim ogromną satysfakcję i poczucie, że robimy coś naprawdę potrzebnego. Samorząd powinien być blisko ludzi, zwłaszcza tych, którzy potrzebują wsparcia. To mieszkanie to coś więcej niż cztery ściany – to bezpieczna przystań, miejsce spokoju i nadziei na przyszłość.

Mam nadzieję, że każdy dzień przyniesie jego mieszkańcom radość, poczucie bezpieczeństwa i przekonanie, że są ważną częścią naszej lokalnej wspólnoty.

Aleksander Tura:
Jakie planuje Pan kolejne przedsięwzięcia w mieście, jest Pan znany od lat z tego, że jako radny czasu Pan nie marnuje?

Maciej Stanek:
To prawda, staram się wykorzystać każdy dzień możliwie efektywnie, by robić coś dla naszych mieszkańców. Współpracuje ze mną wspaniała grupa osób – radnych, mieszkańców i wspólnie realizujemy wiele ciekawych przedsięwzięć – m.in. dla oświaty, seniorów i wiele wiele innych, mógłbym o tym opowiadać naprawdę długo. Ważne, że mamy jeszcze dużo pomysłów, a najważniejsze to, że idą za nimi chęci do działania. Ci ludzie, z którymi działam na co dzień mają w sobie gen lokalnego patriotyzmu – zależy im na mieście, na tym, by działać na rzecz mieszkańców Jaworzna, co jest w tym wszystkim niezwykle cenne.

Aleksander Tura:
Dziękuję za rozmowę.

Maciej Stanek:
Dziękuję bardzo.

Rozmowa z Maciejem Stankiem – Wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej w Jaworznie na temat ważnego, zrealizowanego projektu dla osób z niepełnosprawnością intelektualną oraz planów na przyszłość.

Rozmawia: redaktor naczelny Aleksander Tura

Aleksander Tura:
W Jaworznie otwarto pierwsze mieszkanie wspomagane dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. Dlaczego to tak ważny moment dla miasta?
Maciej Stanek, Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Jaworznie:
To rzeczywiście wyjątkowy i bardzo wzruszający moment. Otwarcie mieszkania wspomaganego to nie tylko kolejny projekt społeczny, ale przede wszystkim realna pomoc dla osób, które z różnych powodów nie mogą mieszkać samodzielnie lub straciły najbliższych. Dzięki temu miejscu mogą nadal żyć w Jaworznie, wśród ludzi, których znają, w środowisku, które jest dla nich bezpieczne i przyjazne. Daliśmy im coś niezwykle ważnego – poczucie stabilizacji i własnego miejsca na ziemi.
Aleksander Tura:
Mieszkanie wspomagane to swego rodzaju kontynuacja wcześniejszych działań. Jaką rolę odegrało mieszkanie treningowe, które powstało wcześniej?
Maciej Stanek:
Mieszkanie treningowe było pierwszym etapem przygotowania do samodzielności. Tam uczestnicy uczą się codziennych czynności – gotowania, gospodarki finansowej, dbania o porządek, planowania dnia czy współdzielenia przestrzeni z innymi. To był bardzo ważny krok, który pozwolił im zdobyć doświadczenie i pewność siebie. Mieszkanie wspomagane jest naturalną kontynuacją tego procesu – miejscem, gdzie mogą już żyć bardziej samodzielnie, ale nadal z odpowiednim wsparciem.
Aleksander Tura:
W nowym mieszkaniu zamieszkali już pierwsi lokatorzy.
Maciej Stanek:
Tak, swój nowy dom znaleźli tutaj Renia, Basia i Bartek. Za nimi etap treningu, a przed nimi nowy rozdział życia. To dla nich ogromna zmiana, ale też wielka szansa. Mają własną przestrzeń, poczucie niezależności, a jednocześnie wsparcie, które daje im bezpieczeństwo.
Aleksander Tura:
Tego typu projekty wymagają współpracy wielu osób i instytucji. Jak było w tym przypadku?
Maciej Stanek:
Zdecydowanie tak. To efekt pracy wielu ludzi o wielkich sercach. Chciałbym podziękować Prezydentowi Miasta Jaworzna Pawłowi Silbertowi za zielone światło dla tej inicjatywy oraz wiceprezydentowi Arturowi Dzikowskiemu za bieżący nadzór nad realizacją projektu. Ogromne wsparcie zapewnił także Miejski Zarząd Nieruchomości Komunalnych w Jaworznie z panią dyrektor Elżbietą Jach na czele i wiele wiele innych osób ze strony instytucji gminnych. Każda z tych osób dołożyła do tego projektu swoją cegiełkę, dzięki czemu zbudowaliśmy coś fantastycznego.
Bardzo ważną rolę odegrało również Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną – szczególnie pani Monika Włodarczyk-Raczek oraz jej cały zespół z Warsztatu Terapii Zajęciowej w Jaworznie. To ludzie, którzy na co dzień pracują z ogromnym zaangażowaniem na rzecz osób z niepełnosprawnościami.
Aleksander Tura:
Co dla Pana osobiście oznacza powstanie tego miejsca?
Maciej Stanek:
Przede wszystkim ogromną satysfakcję i poczucie, że robimy coś naprawdę potrzebnego. Samorząd powinien być blisko ludzi, zwłaszcza tych, którzy potrzebują wsparcia. To mieszkanie to coś więcej niż cztery ściany – to bezpieczna przystań, miejsce spokoju i nadziei na przyszłość.
Mam nadzieję, że każdy dzień przyniesie jego mieszkańcom radość, poczucie bezpieczeństwa i przekonanie, że są ważną częścią naszej lokalnej wspólnoty.
Aleksander Tura:
Jakie planuje Pan kolejne przedsięwzięcia w mieście, jest Pan znany od lat z tego, że jako radny czasu Pan nie marnuje?
Maciej Stanek:
To prawda, staram się wykorzystać każdy dzień możliwie efektywnie, by robić coś dla naszych mieszkańców. Współpracuje ze mną wspaniała grupa osób – radnych, mieszkańców i wspólnie realizujemy wiele ciekawych przedsięwzięć – m.in. dla oświaty, seniorów i wiele wiele innych, mógłbym o tym opowiadać naprawdę długo. Ważne, że mamy jeszcze dużo pomysłów, a najważniejsze to, że idą za nimi chęci do działania. Ci ludzie, z którymi działam na co dzień mają w sobie gen lokalnego patriotyzmu – zależy im na mieście, na tym, by działać na rzecz mieszkańców Jaworzna, co jest w tym wszystkim niezwykle cenne.
Aleksander Tura:
Dziękuję za rozmowę.
Maciej Stanek:
Dziękuję bardzo.

Czytaj dalej...

Święto Objawienia Pańskiego - Trzech Króli

orszak trzech kroli 6 01 26006Orszak Trzech Króli w Jaworznie to coroczne, radosne wydarzenie, które odbywa się 6 stycznia.

rozpoczynające się na Rynku przy pomniku Drwala.
Mieszkańcy, wraz z orkiestrą dętą, przechodzą w barwnym pochodzie do Kolegiaty św. Wojciecha i św. Katarzyny, gdzie odbywają się dalsze uroczystości, często z koncertem kolęd.

W 2026 roku wydarzenie również odbyło się 6 stycznia, gromadzą wielu jaworznian pragnących dochować tradycji i wpisać się w chrześijański kalendarz już na początku nowego roku. 

Czytaj dalej...

Kolejny absurd unijnych wymogów

butelkoma1t Oddałem dziś próbnie kilka butelek do połykacza. No i okazuje się, że nie muszę nosić całych butelek w wielkich torbach. Mogą być zgniecione, ale... przed wsadzeniem do maszyny takiej butelki trzeba ją mocna nadmuchać i zakręcić. wtedy bezmyślny automat akceptuje taką butelkę, zaliczając ma moje konto 50 groszy.
Poza tym moje zdanie na temat tego całego butelkowego biznesu jest negatywne - to mało powiedziane.
Ktoś zarobił wielką kasę na butelkomatach, które nie będą nigdy lubiane przez Polaków, chyba że będzie już taka bieda, że każde 50 groszy będzie na wagę złota.
Pani minister, która zorganizowała ten bałagan wydała ogromne pieniądze (coś ponad 35 miliardów złotych, plus cała machina urzędnicza i kontrolna do tego b...elu) które wg specjalistów nigdy się nie zwrócą, nawet w małym procencie. Mamy kolejny, po wąsatych zakrętkach, ślimakach - rybach i tym podobnych absurdach, kretyński pomysł na utrudnienie nam życia, a w zasadzie na wyciągnięcie od nas kasy.
Bo
1 - mamy system segregacji odpadów, który sprawdza się bo wszystkie opakowania plastikowe są zbierane do żółtych worków i przetwarzane przez odpowiednie zakłady utylizacji.
2. Kupując mineralną za 99 groszy i dopłacając 50 groszy do butelki zaręczam, że w zdecydowanej większości obywateli nie będzie się chciało gromadzić, a potem transportować niepogniecionych butelek do butelkomatu (ewentualnie nie będzie się nikomu chciało ich nadmuchiwać przed wrzuceniem do maszyny)
3. maszyny jak mówią sprzedawcy w sklepach, często się blokują, zawieszają, co powoduje że klienci zostawiają po prostu przyniesione butelki gdzie popadnie, wkurzeni wychodzą ze sklepu.
4. tak więc kaucja zapłacona przy kupnie rzadko kiedy będzie odzyskiwana przez klienta.
5. Firmy zarobiły na maszynach, urzędnicy mądrej inaczej minister Urszuli E! E! E ! również zarobili na produkcji dokumentów , sprzedawczynie mają więcej roboty z odblokowywaniem maszyn i sprzątaniem porzuconych butelek przez klientów, a klient macha ręka na swoje 50 groszy, których fizycznie nie dostaje, ale otrzymuje kupon, za który może coś kupić w tym jednym jedynym sklepie, w którym butelkę oddaje.
I to jest POLSKA TUSKA i jego bezmyślnych ministrów, podległa pod idiotów z UE.

Czytaj dalej...

Piszę teksty, komponuję i śpiewam - Alex Tura

aleksander tura oppa 2023Ogólnopolski Przegląd Piosenki Autorskiej - Międzynarodowy Festiwal Bardów to szczególny, jedyny taki konkurs, w którym, aby brać udział nie wystarczy napisać tekstu, nie wystarczy napisać muzyki, ani nie wystarczy piosenki wykonać. Trzeba być trzema osobami w jednym - tekściarzem, kompozytorem i wykonawcą.
Stąd jest to festiwal bardów, bo na mianem „bard” ma prawo nazywać się ktoś, kto wykonuje własne, literacko i muzycznie opracowane utwory z towarzyszeniem instrumentu. Ważne aby utwory poruszały niebanalne i istotne w życiu publicznym, społecznym, międzyludzkim sprawy.
OPPA to kultowy przegląd piosenki autorskiej - funkcjonuje od 1978 roku. W czasach komuny odkrywał i promował walczących z systemem totalitarnym twórców. Czy dziś jego rola jest podobna? Twórcy boją się ujawniać radykalnych tekstów w obawie o siebie i o los festiwalu i jego organizatorów.
 
Będąc finalistą OPPA dostąpiłem więc zaszczytu bycia pełnoprawnym bardem. A stało się to już trzy razy w 2022, 23 i 25 roku. W 2024 r festiwal nie odbył się.
Po zakwalifikowaniu online moich piosenek do półfinału, pojechałem aby zaśpiewać je na żywo. Było to w piątek, 15 listopada. Po burzliwych obradach jury dowiedziałem się, że jestem w ścisłej czołówce, czyli że zaśpiewam z Wielkim Finale. I po raz trzeci moje zaskoczenie było wielkie, bo z rywalizacji odpadły naprawdę świetnie śpiewające osoby, studenci, albo absolwenci uczelni muzycznych, czy też wielokrotnie nagradzane na OPPA albo na innych różnych festiwalach w kraju.
System nagradzania na OPPA polega na tym, że jedna osoba dostaje Grand Prix, a cztery są wyróżnione. Nie znalazłem się w ich gronie. Cóż - jestem stuprocentowym amatorem. Nie korzystałem nigdy z żadnych lekcji, to co osiągnąłem zawdzięczam tylko sobie. Tym bardziej jestem dumny, że jury, w składzie którego zasiadają niezwykle zasłużeni autorzy, kompozytorzy, bardowie, doceniło mnie pośród wielu innych. A wygrał po prostu najlepszy. 

aleksander tura art oppa puls 2025Artykuł w gazecie Puls Jaworzna 19 11 25

Moje piosenki dobrze znają jaworzniccy seniorzy, bo do nich od czasu do czasu pukami z gitarą, ale zdarzają się i większe koncerty w mieście albo poza Jaworznem.

Niestety w 2024 roku zdarzył się paskudny atak na moje konto Youtube, które został o zhakowane i zniszczone. Od tego czasu buduję konto na nowo, ale tych setek tysięcy wyświetleń pewnie już nie osiągnę.
Oczywiście, że moich piosenek można posłuchać w internecie, ale ponieważ nagrywam je oczywiście sam, kulejąc w obsłudze sprzętu nie brzmią one tak jakbym chciał. Ale jeśli spotkamy się na koncercie... wtedy naprawdę zabrzmią. 

Niemniej pracuje wciąż, wciąż powstają nowe utwory, wśród nich odważne, o wymowie antyreżimowej, przeciwstawiające się lewactwu, postkomunie i niszczeniu polskich patriotycznych wartości ojczyźnianych.
Po 13 grudnia powstało ich około dziesięciu, ale to nie moje ostatnie słowo.
Są oczywiście i śpiewane wiersze dotyczące codzienności, miłości, życia, ale i... co jest moim pewnym znakiem rozpoznawczym, życia po życiu.
Zarówno poważne, rozważające naszą obecność tu, na ziemi, jako pewien etap, po którym nastąpi życie wieczne, ale i treści ukazujące ten temat w sposób żartobliwy, ale nie kpiący, nie lekceważący. Poza tym myślę że ciekawym cykle jest seria piosenek pod takim roboczym tytułem „Z pamiętnika menela”.
To zbiór piosenek opowiadających o mentalności i przygodach ludzi, których cechą jest bardzo luźne podejście do życia i codzienności, często związane z alkoholem, albo innymi używkami, czy też innego rodzaju hulaszczym trybem życia. Myślę że na tę cześć mojej twórczości wpływ szereg faktów czy epizodów, które obserwowałem podczas życia zawodowego, czy towarzyskiego. Obserwacje przełożyły się na melodyjne opowieści o tzw. "menelizmie", czyli o pewnym stanie umysłu, ale... zaznaczam... dla dorosłych odbiorców.
No i pewnym ważnym elementem są piosenki z moim miastem w roli głównej. Kilka, Czy może i kilkanaście utworów poświęciłem Jaworznu i jego mieszkańcom. Jest piosenka podrywająca do aktywności wyborczej jednego z ugrupowań, jest piosenka poświęcona związkom Jaworzna z Krakowem, jest i taka, która nawiązuje do dawnych czasów w naszym rynku, ale są i piosenki o jaworznickich nordic walkerach, rowerzystach, czy ogólnie turystach.
Od czasów szkolnych byłem uczestnikiem, albo czynnym albo biernym przeróżnych festiwali studenckich, turystycznych żeglarskich, autorskich, toteż mam w programie całą masę piosenek z tych dziedzin, plus piosenki wielkich bardów, takich jak Wysocki, Okudżawa, Brell, Breassens, Cohen, Kaczmarski, Zwoźniak, Młynarski i wielu innych. Te pieśni jednak można śpiewać publicznie pod warunkiem uiszczenia tantiem dla artystów, tak więc organizator koncertu musi się z tym zmierzyć, ale choć to nie są wielkie sumy, to jednak zarządzający instytucjami czy lokalami skąpią. Ba, skąpią nawet jeśli chodzi o zapłatę dla artysty! I nie jest to tylko mankament jaworznickich miejsc koncertowych.
Z rozmów z kolegami bardami dowiaduję się, że to nie tylko u nas wykonawcę miejscowego traktuje się jak kogoś, kto dla własnego miasta powinien śpiewać za darmo. A wszelka sugestia jakiegoś wynagrodzenia to powód do kpin i rezygnacja z organizacji koncertu.
Ale są i miasta, gdzie dba się o miejscowych artystów amatorów, niezrzeszonych w miejskich instytucjach  działających indywidualnie, organizując ich koncerty, wieczorki, ubarwiając ich występami przeróżne okazje, promując ich działalność jako ważną część miejskiej kultury. Czy należy do nich Jaworzno? Z dyplomatycznej ostrożności nie pokuszę się o odpowiedź. 
Cóż, w takim świecie żyjemy, że na ewentualne docenienie naszych działań możemy liczyć najpewniej po śmierci. 
Po powrocie ze stolicy zaczynam głębokie przemyślenia i kompletowanie repertuaru na kolejną OPPĘ. 

Czytaj dalej...

W 2008 roku odsłonięto w Jaworznie Pomnik Niepodległości. W 2025 kolejny pomnik ozdobi rynek

 

swniepodleglosci200803511 listopada - Dzień Niepodległości - a u mnie też mały jubileusz.

W 2005 roku powołałem do życia portal MojeJaworzno.pl. i od tego czasu obowiązkowo, co roku, czyli tym razem po raz 20, wykonam relację fotograficzną tego wydarzenia.

Ale zdjęcia to nie wszystko. W roku 2008 odsłonięto pomnik Niepodległości w Jaworznie, pod którym od tego czasu odbywają się najważniejsze miejskie patriotyczne uroczystości.

Obszerna relacja filmowa, łącznie z przemówieniami gościła na łamach portalu MojeJaworzno.pl. Dziś ma miejsce jedynie w moim archiwum, z którego wydobyłem fragmenty i poniżej przedstawiam. 
Pierwsze nocne zdjęcie pomnika
swniepodleglosci2008aa001
Jest u urywek przemówienia Prezydenta Jaworzna pana Pawła Silberta oraz fragment przemówienia Pana Stanisława Nowakowskiego z okazji odsłonięcia pomnika.
W tym roku kolejny pomnik zacznie zdobić jaworznicki rynek.




swniepodleglosci2008053Oprócz uroczystości w Jaworznie pod Pomnikiem Niepodległości, miałem zaszczyt być zaproszonym jako dziennikarz na wydarzenie w Katowicach - Koncert Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia pod dyrekcją Wojciecha Michniewicza, która wykonała po raz pierwszy "Te Deum" Wojciecha Kilara, obecnego na tymże wydarzeniu.

Zobaczcie parę zdjęć i z Jaworzna i z tego koncertu. Takie jest moje archiwum niemal wszystkich wydarzeń społecznych, politycznych i kulturalnych w naszym mieście. A może ktoś chce zakupić tę ogromną bibliotekę wiedzy o Jaworznie?
Hmmm... nie stać Was :)


Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS

Kultura

Polskie portale

INSTYTUCJE

Follow Us