Ileż można?! Nie kupuję, nie czytam - jedyna słuszna decyzja
- Dział: Relacje 3
Ileż można ględzić na jeden i ten sam, dawno zamknięty temat.
Widać mająca znikomy nakład gazetka, której sprzedaż spada z miesiąca na miesiąc na łeb, na szyję, szuka tematów zastępczych, bo lepszych znaleźć nie może. Stąd odgrzewane kotlety i jątrzenie, bo na "krwi i mięsie" - tak nazywa się w tym biznesie tematy wzburzające krew w czytelnikach - najlepiej się wychodzi.
Niby.
Bo jak widać ze statystyk sprzedaży sporządzonych przez Związek Kontroli Dystrybucji Prasy, niebieskie medium wydawane przez rodzinny biznes, niemający nic wspólnego z niezależnymi mediami, wspierany po mocnej linii politycznej, w maju bieżącego roku osiągnęło nowy, bliski dna poziom, równy 1778 egzemplarzy.